Atak nożownika w opactwie. Nowe doniesienia ws. jednego z księży
Trwają czynności prokuratorskie i walka o zdrowie poszkodowanych po czwartkowym ataku w klasztorze w Jarosławiu. 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób – jedna z nich poniosła śmierć na miejscu, a cztery trafiły do szpitali. Jak wynika z najnowszych ustaleń, dwóch rannych wciąż znajduje się w ciężkim stanie. "Super Express" podaje jednak, że jeden z zaatakowanych księży zdołał po kilku godzinach opuścić placówkę medyczną.
Nowe informacje o rannych w ataku w Jarosławiu
Źródło zdjęć: © PAP | Piotr Polak
Do dramatycznych wydarzeń doszło w czwartek rano na terenie opactwa w Jarosławiu. Napastnik chwycił za nóż – najprawdopodobniej zabrany z klasztornej kuchni – i rzucił się na znajdujące się w pobliżu osoby. Wśród pięciu poszkodowanych znalazły się trzy osoby duchowne oraz dwie świeckie: kobieta i mężczyzna. Bilans napaści jest tragiczny: jedna osoba nie żyje, a pozostałe cztery odniosły obrażenia różnego stopnia.
Dwie osoby w ciężkim stanie. Prokuratura podaje szczegóły
Najciężej ranni pacjenci przebywają obecnie w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Sytuacja medyczna obu osób jest bardzo poważna.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
– Ich stan jest ciężki, ale w odniesieniu do jednej osoby możemy powiedzieć, że ten stan jest stabilny. Druga osoba jest w stanie cięższym – poinformowała prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.
Pozostałe dwie poszkodowane osoby, które odniosły lżejsze obrażenia, przetransportowano do szpitali w Przeworsku oraz Przemyślu.
Bohaterska postawa ks. Marka. Rzucił się na napastnika, by chronić innych
Z ustaleń reportera "Super Expressu" wynika, że w trakcie ataku doszło do dramatycznej próby powstrzymania agresora. Jeden z poszkodowanych duchownych, ks. Marek, bez zawahania stanął naprzeciw uzbrojonego napastnika, próbując zasłonić i ochronić pozostałe osoby.
– Ksiądz Marek to potężny facet, 196 cm wzrostu i siły dużo, więc tamten chyba się go przestraszył i odpuścił z nożem – relacjonował w rozmowie z "SE" znajomy duchownych.
Dzięki postawie ks. Marka mogło nie dojść do jeszcze większej tragedii. Duchowny sam jednak odniósł poważne obrażenia i obecnie walczy o zdrowie w szpitalu – jego stan lekarze określają jako ciężki.
Drugi z rannych duchownych, ks. Adrian, odniósł w trakcie zdarzenia lżejsze obrażenia. Jak ustalił "Super Express", został wypisany ze szpitala jeszcze w czwartek około godziny 18 i powrócił do jarosławskiego klasztoru.
Napastnik zatrzymany. Był trzeźwy
31-letni napastnik, obywatel Ukrainy, został obezwładniony i zatrzymany bezpośrednio po zdarzeniu. W trakcie zajścia sam odniósł obrażenia, m.in. dłoni.
Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy (0,0 promila alkoholu w organizmie). Od zatrzymanego pobrano próbki krwi do dalszych badań laboratoryjnych pod kątem obecności środków odurzających i substancji psychotropowych. Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.