Pałac Prezydencki odpowiada na apel Donalda Tuska. "Obłuda, obłuda"
Premier w długim nagraniu opublikowanym w serwisie X tłumaczył, skąd jego zdaniem biorą się bardzo wysokie ceny paliw w Polsce i na świecie. Oskarżył też prezydenta i jego ludzi, że nie chcą wesprzeć rządu w próbie ich obniżenia. Na koniec zaapelował do Karola Nawrockiego o podpisanie specjalnej ustawy wprowadzającej podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. — Jeszcze raz apeluję, podpisuj prezydencie. Jest szansa, że przed świętami będziemy mieli choć trochę tańsze paliwo na naszych stacjach — podsumował.
Rzecznik prezydenta odpowiada premierowi
Na apel szefa rządu odpowiedział na antenie Polsat News rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. — Donald Tusk myśli, że Polacy mają krótką pamięć. A ja przypomnę, że jeszcze dwa lata temu, trzy lata temu, w 2023 r., obiecywał paliwo po 5,19 zł — wskazał.
— Kiedy premier podpisywał umowę o pożyczkę SAFE, jakoś nie potrzebował prezydenta — powiedział. Stwierdził też, że teraz premier potrzebuje prezydenta "dlatego, że rząd nie potrafi sobie poradzić z obniżką cen paliw".
— A to jest w gestii przede wszystkim rządu i rządzących. W gestii rządu jest obniżenie podatku VAT, akcyzy, opłat, które są składową ceny paliw, takich jak opłata emisyjna, paliwowa, jak marże. To wszystko mógłby rząd zrobić — stwierdził rzecznik. Leśkiewicz ocenił ponadto, że "najłatwiej jest przerzucić odpowiedzialność na prezydenta".
Czytaj nas częściej w Google
W jego ocenie Donald Tusk "przywdział taką maskę nobliwego, troszczącego się o Polskę, Polaków przedstawiciela koalicji rządzącej, premiera Rzeczpospolitej". — A co robił przez trzy lata, od grudnia 2023 r.? Zadajmy sobie to pytanie. Panie premierze, co pan robił przez te trzy lata? Dlaczego ceny paliw nie były po 5,19? Dlaczego w wakacje premier zrezygnował z programu CPN wtedy, kiedy Polacy jeździli na wakacje? Kiedy rolnicy płacili gigantyczne ceny za ropę podczas żniw? Wtedy jakoś nie troszczył się o portfele Polaków. Obłuda. Obłuda — grzmiał Leśkiewicz.
Powiedział też, że Karol Nawrocki "zaproponował bardzo konkretne rozwiązanie, jeżeli chodzi o obniżenie cen paliw". — Ta propozycja jest w Sejmie. Co robią premier i marszałek Sejmu? Nie podejmują prac nad tym projektem tak naprawdę. Kierują do konsultacji społecznych. Zamiast szybko zająć się realizacją tego rozwiązania — mówił.
Zobacz również:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.