Barack Obama skomentował wyniki wyborów w USA

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 4 listopada (06:57) Aktualizacja: Dzisiaj, 4 listopada (08:44)
„Amerykanie wysłali jasny sygnał – chcą polityki, która łączy ludzi, zamiast ich dzielić” – napisał w nocy z wtorku na środę były demokratyczny prezydent USA Barack Obama, komentując wyniki wyborów do Kongresu. „Ameryka powróciła” - oświadczył z kolei we wtorek wieczorem czasu miejscowego przewodniczący Demokratów w Izbie Reprezentantów, Hakeem Jeffries. Jest on wymieniany jako kandydat na nowego przewodniczącego Izby. O tym, że wyniki wyborów są raczej „odrzuceniem Republikanów, a nie poparciem Demokratów” mówił były republikański kongresmen Charlie Dent. Prezydent Trump zaatakował w serii wpisów stację Fox News i republikańskiego gubernatora Teksasu.
Wśród amerykańskich demokratów czuć radość. Ameryka powróciła – oświadczył ich przewodniczący w Izbie Reprezentantów, Hakeem Jeffries. Amerykanie zabrali głos i jasno dali do zrozumienia, że mają dość ekstremizmu i korupcji – wskazał polityk.
Mówiąc o celach swojego ugrupowania, stwierdził:
Demokraci w Izbie Reprezentantów są zdeterminowani, by walczyć o Amerykę, w której życie będzie bardziej przystępne cenowo. Będziemy zdecydowanie walczyć o obniżenie wysokich kosztów mieszkań, żywności i paliwa. Będziemy również stanowczo zabiegać, by każdy Amerykanin mógł sobie pozwolić na wizytę u lekarza, kiedy tylko będzie tego potrzebował.
Były prezydent USA Barack Obama napisał w serwisie X: „Amerykanie wysłali jasny sygnał — chcą polityki, która łączy ludzi, zamiast ich dzielić, oraz przywódców, którzy proponują konkretne rozwiązania problemów, z jakimi muszą się mierzyć”.
„Choć obecna administracja pozostanie u władzy jeszcze przez dwa lata, teraz naszym zadaniem jest zakasać rękawy, wprowadzać zmiany wszędzie tam, gdzie mamy taką możliwość, powstrzymywać dalsze szkodliwe działania i przygotowywać grunt pod przyszłość” - dodał były prezydent, który zaangażował się w kampanię przed wyborami do Kongresu, wspierając demokratycznych kandydatów.
„To dobra noc dla demokratów”
Wygląda na to, że to dobra noc dla demokratów – przyznał z kolei były republikański kongresmen Charlie Dent. Jego zdaniem wyniki wyborów stanowią nie tyle wyraz poparcia dla demokratów, ile raczej odrzucenia republikanów i prezydenta.
Wynik tych wyborów stanie się swoistym referendum w sprawie jego osoby, sposobu, w jaki kieruje gospodarką, oraz jego postępowania podczas sprawowania urzędu - oznajmił były republikański kongresmen.
Mike Johnson rozczarowany wynikami. Donald Trump chwali i gani
Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson przyznał, że była to trudna noc dla republikanów i że jest „rozczarowany” wynikami wyborów. Zapowiedział, że jego partia odzyska większość w 2028 roku.
Johnsona w rozmowie z Politico pochwalił sam Donald Trump. Uważam, że wykonał bardzo dobrą pracę; naprawdę bardzo dobrą – stwierdził, dodając, że republikanin będzie musiał sam podjąć decyzję, czy zachować stanowisko przewodniczącego w sytuacji, gdy większość przejmą demokraci.
Gospodarz Białego Domu miał za to mniej wyrozumiałości dla republikańskiego gubernatora Teksasu Grega Abbotta, który według prognoz przegrał wybory z kandydatką demokratów. „Gdyby Greg Abbott, gubernator Teksasu, nie stał się RINO (republikaninem tylko z nazwy – red.) w ostatnich sześciu miesiącach swojej kariery politycznej, nie poniósłby porażki. Wrócił do swojej pierwotnej strategii, a efekt nie był zbyt przyjemny!” - napisał Trump w serwisie Truth Social.
Oberwało się także konserwatywnej stacji Fox News.
„Fox News ponosi odpowiedzialność za te porażki, ponieważ nieustannie i konsekwentnie zaprasza na antenę przedstawicieli demokratów” - ocenił prezydent.
Udostępnił również zdjęcie charakterystycznej czerwonej czapki z daszkiem, na której widnieje napis „weto”. Wcześniej Trump zapowiedział, że w przypadku wygranej demokratów w wyborach do Kongresu nie będzie podpisywał ich projektów i zostanie „panem weto”.
Stwierdził też w jednym ze wpisów, że zostanie komentatorem politycznym i będzie analizował przyczyny porażek i sukcesów kandydatów.
Trump wskazał też, że gdyby jego nazwisko znalazło się na karcie do głosowania, republikanie wygraliby „z miażdżącą przewagą”.
Wybory połówkowe w USA. Demokraci biorą Izbę Reprezentanów i Senat
Według wciąż nieoficjalnych wyników kandydaci Partii Demokratycznej mogą cieszyć się ze zwycięstwa w obu izbach amerykańskiego parlamentu - Izbie Reprezentantów i Senacie.
W tej pierwszej podział mandatów, według prognoz stacji NBC, może wynosić finalnie 255 do 180 na korzyść demokratów (oznaczałoby to wzrost ich stanu posiadania o 41 mandatów).
W Senacie demokraci mieli przejąć już sześć mandatów republikanów i zapewnić sobie co najmniej 53 mandaty w 100-miejscowej izbie.
Wybory połówkowe (midterm elections) odbywają się w Stanach Zjednoczonych w połowie czteroletniej kadencji prezydenta – stąd ich nazwa. Ich wynik może zdecydować, czy urzędujący prezydent będzie dysponował większością w Kongresie. Jeśli jego partia ją straci, uchwalanie ustaw, zatwierdzanie nominacji oraz finansowanie programów rządu może stać się znacznie trudniejsze.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.