Pijany kierowca spowodował kolizję. W aucie przewoził zwłoki mężczyzny
Makabryczne odkrycie po kolizji w Radomiu (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Do zdarzenia doszło w piątek na ulicy Energetyków w Radomiu.
- Potwierdzam, że około godziny 19 otrzymaliśmy zgłoszenie o kolizji. Z ustaleń policji wynika, że kierujący Fordem uderzył w tył Toyoty, która zatrzymała się przed nim na czerwonym świetle. Za kierownicą Forda siedział 35-letni nietrzeźwy mężczyzna. Badanie wykazało, że miał on 2,5 promila alkoholu w organizmie - powiedziała nam Justyna Jaśkiewicz, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
Jak dodała, na tylnym siedzeniu pojazdu znajdował się 43-letni mieszkaniec Radomia, mężczyzna nie żył. W aucie po prawej stronie obok kierowcy siedział natomiast 31-letni pasażer. Podobnie jak kierujący był pijany, miał 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Na miejscu pracowała policja pod nadzorem prokuratora. - Zarówno kierujący, jak i pasażer zostali zatrzymani i przewiezieni na komendę. Obecnie trwają czynności. Prokuratura zleciła wykonanie sekcji zwłok zmarłego mężczyzny, w celu ustalenia dokładnych okoliczności jego śmierci - podała Jaśkiewicz.
Wszyscy trzej mężczyźni to obywatele Polski, mieszkańcy Radomia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.