„Sprawiał wrażenie takiej strasznej postaci”, „Normalny chłopak”. Sąsiedzi o 24-letnim sprawcy strzelaniny z Krakowa

Policja i prokuratura wciąż ustalają motywy działania 24-latka, który otworzył wczoraj w centrum Krakowa ogień do przypadkowych przechodniów. Zginęło 6 osób, a 15 zostało rannych. Napastnik mieszkał w Ostrowcu Świętokrzyskim. W jego mieszkaniu znaleziono ciała trzech osób – najprawdopodobniej jego rodziców i siostry. Sąsiedzi rodziny, z którymi rozmawiali dziennikarze, twierdzą, że to była porządna, dobra rodzina.
Śledczy przed domem zamachowca z Krakowa, zdj. Piotr Polak /PAP
Dramat rozpoczął się wczoraj ok. godz. 15 na Rynku Głównym w Krakowie. Czarne Subaru wjechało na płytę. Kierowca zaczął strzelać do przypadkowych osób. Następnie uciekał przed policją. Na skrzyżowaniu ul. Dietla z ul. Stradomską zderzył się z innym samochodem, po czym wysiadł z pojazdu i strzelał do funkcjonariuszy. Policjanci odpowiedzieli ogniem, postrzelili napastnika i go obezwładnili. Według informacji przekazanych przez Komendanta Głównego Policji gen. insp. Marka Boronia do wymiany ognia doszło po trzech minutach od zgłoszenia. W interwencji uczestniczyło 30 załóg policyjnych.
W sumie w wyniku tej strzelaniny zginęły cztery kobiety i dwóch mężczyzn. W szpitalach jest 15 rannych osób.
Także napastnik trafił do szpitala. Do swoich ofiar strzelał z karabinu AR-15. W jego aucie policja znalazła więcej broni oraz amunicję.
Sprawca strzelaniny to 24-letni Michał O. z Ostrowca Świętokrzyskiego
Mimo że mężczyzna nie miał przy sobie żadnych dokumentów, szybko ustalono, że to 24-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego. Mężczyzna nie był wcześniej notowany przez policję. Miał zezwolenie na broń. Na wieczornej konferencji prasowej minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński mówił, że według wstępnych ustaleń mężczyzna działał sam i był zafascynowany skrajnie prawicowymi ideologiami. Okoliczności i motywy ataku badają policja, prokuratura oraz służby specjalne.
Makabryczne odkrycie w domu rodziny
Późnym wieczorem policja wkroczyła do mieszkania w bloku, w którym mieszkał 24-latek. Dokonała tam makabrycznego odkrycia. W środku były trzy ciała – dwóch kobiet i mężczyzny. Wszystko wskazuje na to, że to rodzice i siostra 24-latka. Mieszkańcy bloku zostali ewakuowani. Wrócili do mieszkań po godz. 23.
Sąsiedzi, z którymi rozmawiali dziennikarze „Echa Dnia”, mają różne opinie na temat 24-latka. Wie pani, to byli bardzo mili ludzie. Matka zawsze taka uśmiechnięta, taka radosna. Taka naprawdę spokojna - opowiadał jeden z mieszkańców bloku. Inna kobieta stwierdziła, że 24-latek nie sprawiał wrażenia osoby, po której można byłoby spodziewać się tak dramatycznych wydarzeń. To taki normalny chłopak, radosny, wesoły. Z tego, co wiem, kiedyś jeszcze w szkole to jakieś nagrody zdobywał. Nie było z nim problemów. W ogóle to była taka spokojna rodzina - mówiła.
Inna sąsiadka stwierdziła natomiast, że jego zachowanie od dawna budziło w niej niepokój. Wiele razy zamykał i otwierał, zamykał i otwierał drzwi. Chodził w maseczce. Już dawno było, wie pani, po tej epidemii, a on chodził w tej maseczce. Bardzo często w kapturze. Tylko oczy mu było widać. Sprawiał wrażenie takiej strasznej postaci. Ja się go trochę bałam, ja już starsza to i świat inaczej widzę. Był dla mnie taki dziwny - opowiadała starsza pani w rozmowie z „Echem Dnia”.
Niektórzy sąsiedzi wspominali także o zamiłowaniu do broni, które mieli dzielić ojciec i syn.
Michał O. trenował strzelectwo sportowe
Z ustaleń Interii wynika, że sprawca tragedii to Michał O. Mężczyzna dorastał w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jako 11-latek zdobył trzecie miejsce w konkursie „Z Jezusem przez Drogę Krzyżową”. Miał o trzy lata młodszą siostrę. To utalentowana artystka, która dotąd studiowała w Krakowie.
Wirtualna Polska informuje, że Michał O. miał zarejestrowane na siebie dwie sztuki broni i trenował strzelectwo sportowe w klubie Świt Starachowice. Na tej samej strzelnicy trenował także jego ojciec, 53-letni Janusz O. Z informacji Interii wynika, że na ojca zamachowca zarejestrowanych było 11 sztuk broni oraz samochód, którym poruszał się Michał O. Posiadaniem broni 24-latek chwalił się także na zdjęciach w swoich mediach społecznościowych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.