Zamieszki w Madrycie po katastrofie kolejowej. Policja użyła gazu łzawiącego

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 29 października (05:36)
W Madrycie wybuchły zamieszki po katastrofie kolejowej w prowincji Toledo. Demonstranci obwiniają rząd Pedro Sancheza o tragedię, w której zginęło co najmniej 68 osób. Policja użyła gazu łzawiącego, by rozproszyć tłum. To już druga poważna katastrofa kolejowa w Hiszpanii w tym roku.
W środowy wieczór Madryt stał się areną gwałtownych protestów. Przed siedzibą ministerstwa transportu zebrało się około 1,5 tysiąca osób, które domagały się dymisji rządu socjaldemokratycznego premiera Pedro Sancheza oraz ministra transportu Oscara Puente. Protestujący, wśród których dominowały grupy skrajnej prawicy, obwiniają władze o tragiczne zaniedbania, które doprowadziły do katastrofy kolejowej w prowincji Toledo.
Policja, próbując opanować sytuację, użyła gazu łzawiącego. Jak podaje hiszpańska telewizja TVE, demonstranci nie zamierzali się rozchodzić, a atmosfera pod ministerstwem była napięta do późnych godzin nocnych.
Katastrofa kolejowa w Urda: 68 ofiar śmiertelnych
Do tragicznego w skutkach zderzenia dwóch pociągów dużych prędkości doszło w środę rano w miejscowości Urda w prowincji Toledo. Zginęło co najmniej 68 osób, a ponad 50 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych znalazła się Fatima Banez, była minister pracy i opieki społecznej z ramienia opozycyjnej Partii Ludowej.
Według wstępnych ustaleń pociąg państwowego przewoźnika Renfe otrzymał zgodę na kontynuowanie jazdy mimo czerwonego światła, które sygnalizowało obecność innego składu na torze. Minister transportu Oscar Puente przyznał na konferencji prasowej, że doszło do „niewytłumaczalnego” złamania protokołu po awarii systemu IT. Jako prawdopodobną przyczynę tragedii wskazał błąd ludzki.
Kolejna katastrofa na hiszpańskich torach
To już druga poważna katastrofa kolejowa w Hiszpanii w tym roku. W styczniu, w pobliżu Adamuz w prowincji Kordoba, wykolejenie pociągu przewoźnika Iryo doprowadziło do zderzenia z innym składem. Wówczas zginęło 45 osób, a 122 zostały ranne.
Po styczniowej tragedii opozycja, w tym Partia Ludowa i skrajnie prawicowa Vox, ostro krytykowały rząd za zaniedbania w infrastrukturze kolejowej. Teraz, po kolejnej katastrofie, fala niezadowolenia społecznego przybiera na sile.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.