InquirerMt. Guiting-Guiting climbing activities suspended for three monthsThe Jerusalem PostAmericans begin voting in midterm election races with major implications for US-Israel policyBollywood HungamaAmit Rai exits OMG 3? Director and makers reportedly part ways over creative differencesDaily MaverickSTATES OF GOVERNANCE OP-ED: Can SA’s Public Service Amendment Act deliver better governance in Joburg’s Deep South?ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFTechCrunchRivian spinout Also was working on an e-moto project in Kenya — until it walked awayIl Fatto QuotidianoMedaglie agli animali eroi, ma senza diritti: il paradosso del ddl della LegaFotogramasTim Burton, sobre Johnny Depp: "Que le guste el dinero o la fama es mentira, él no se convirtió en actor para ser glamuroso, sino para esconderse detrás de un personaje"E! OnlineHow Hoda Kotb and Joel Schiffman Remain Friendly ExesThe Hollywood Reporter‘Starlog’ Magazine Returns with First Cover in 17 Years7sur7Schaerbeek introduit un recours contre le permis du projet immobilier “Carré des Chardons”EuronewsTents return to Lisbon square after Portugal protest victory
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, November 3, 2026

Narada u Nawrockiego. Czego spodziewają się rządzący?

Translate

Oficjalnym pretekstem do zwołania RBN są "bieżące kwestie dotyczące bezpieczeństwa narodowego oraz sprawa budowy stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce".

Tu faktycznie tematów bieżących nie zabraknie. – Tuż po północy otrzymałem informację, że zaobserwowano niepokojący ruch na granicy z Rosją. Osobnicy z latarkami. Udało się zapobiec prowokacji, jeśli takowa była przygotowywana – mówił przed posiedzeniem rządu Donald Tusk. Jak informowaliśmy w poniedziałek w Wirtualnej Polsce, w rejonie granicy z Obwodem Królewieckim wysłano żołnierzy GROM-u oraz policyjnych kontrterrorystów, by zapobiec ewentualnym aktom dywersji ze strony Rosji.

- Otrzymywaliśmy od dłuższego czasu informacje od naszych służb, a także służb sojuszniczych, że w pierwszej połowie listopada może dojść do aktów dywersji i prób prowokacji, w tym do wtargnięcia na teren Rzeczypospolitej uzbrojonych ludzi – dodał szef rządu.

– To niesamowite, że ruscy dywersanci próbują nam wjechać do kraju, a niewiele się o tym mówi, bo media pokazują głównie to, co dzieje się przed Trybunałem Konstytucyjnym – narzeka jeden z rządowych rozmówców.

Grillowanie przed kamerami

W posiedzeniu w Pałacu udział mają wziąć liderzy koalicji, w tym premier Donald Tusk oraz ministrowie. Przy czym nikt z naszych koalicyjnych rozmówców nie spodziewa się ani przełomu po tym spotkaniu, ani choćby konstruktywnej atmosfery – na pewno nie po ostatnich wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym.

Wręcz przeciwnie. – Nawrocki będzie uderzał w nas przed kamerami przez pierwsze 15 minut, a gdy skończy, jego kolega, minister Bogucki, zakończy część medialną i zacznie się utajniona część posiedzenia – spodziewa się nasz koalicyjny rozmówca. To samo słyszymy od osoby z kręgów rządowych. – Na pierwszej RBN Nawrocki dostał bęcki od Tuska, gdy obaj mogli zabrać głos w części medialnej. Od tamtej pory prezydent zmienił zasady – wskazuje.

Trybunał i ambasadorowie?

Rozmówcy WP z obozu rządzącego spodziewają się, że prezydent – w ten czy inny sposób – wprowadzi na agendę RBN kwestię kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Niektórzy dopuszczają nawet wariant, w którym Pałac wszystkich zaskoczy jakąś propozycją resetu, być może zakładającą ponowny wybór wszystkich 15 sędziów TK po wysłaniu w stan spoczynku wszystkich obecnych. Na razie to jednak głównie domysły.

Niemniej takie propozycje nie spotkają się z przychylnością rządzących.

– Na pewno nie poprzemy żadnego resetu w TK. Nie wtedy, gdy złodziejom zaczynamy odbierać to, co ukradli – komentuje ważny polityk koalicji.

Choć nie wszyscy są tacy nieprzejednani. – Z Pałacu dochodzą sygnały, że czują tam potrzebę jakiegoś dogadania się w sprawie trybunału. Oni widzą, że ta sprawa zmierza donikąd, a Nawrocki swoje i tak już ugrał, gdy wtargnął do gmachu TK w piątkową noc – przekonuje rozmówca z KPRM.

Jak słyszymy, niewykluczone, że w toku dyskusji wróci toczony od miesięcy spór o ambasadorów. Zwłaszcza że w ostatnim czasie – na kanwie wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym – doszło do spektakularnych rezygnacji w polskiej dyplomacji: Jakuba Kumocha w Pekinie, Pawła Solocha w Bukareszcie i Krzysztofa Szczerskiego, który był ambasadorem przy ONZ.

Rządzący mają spore pretensje o to do prezydenta, więc – zdaniem jednego z naszych rozmówców – niewykluczone, że szef MSZ Radosław Sikorski spróbuje to prezydentowi wytknąć podczas RBN. – Ludzie od Nawrockiego dzwonili i namawiali Solocha i Kumocha na taki ruch. Szczerski próbował być apolityczny na ile się da. On już piąty rok jest na placówce, więc termin na zjechanie z niej dawno minął. Ale trwa wybór nowego sekretarza generalnego ONZ; chcieliśmy, by został do końca tej procedury, czyli do stycznia. Ale oni go zaszczuli, wydzwaniali i miał tego dosyć – relacjonuje rozmówca z kręgów rządowych.

Inną relację przedstawia wspomniany Jakub Kumoch. "Nie rozmawiałem ani nie komunikowałem się przed podjęciem decyzji z panem prezydentem" - zapewnia.

Bazy i bezpieczeństwo

Ze strony Pałacu słychać podkreślenia, że powodem zwołania Rady była kwestia baz amerykańskich w Polsce oraz zagrożenia ze strony Rosji. – Mamy nadzieję, że to będzie rozmowa, która pokaże nam, w którym miejscu jesteśmy w obu sprawach – mówi nasz rozmówca ze strony Pałacu. Jak dodaje, Pałac będzie chciał usłyszeć, na jakim etapie jest sprawa baz.

– Słyszymy tyle od rządu w sprawie baz, już miała być specustawa, więc będziemy się chcieli dowiedzieć, kiedy zobaczymy projekt – mówi nasz pałacowy rozmówca.

Do tego dochodzi kwestia zagrożenia ze strony Rosji, wobec czego mamy dwugłos. Z jednej strony od premiera padają kolejne ostrzeżenia o możliwej rosyjskiej eskalacji działań wobec Polski. Z drugiej strony z Pałacu płyną sygnały, że choć oczywiście zagrożenie rosyjskie istnieje, utrzymuje się na podobnym poziomie i premier niepotrzebnie straszy Polaków, chcąc to wyzyskać do politycznych celów. – To będzie okazja, by faktycznie porozmawiać, jak jest – mówi pałacowy rozmówca. A z rządu słychać, że przecież widać, że Rosja przekracza kolejne granice.

Co z braunistami

Wspomniane wyżej kwestie to przede wszystkim oczekiwania przedstawicieli obozu rządzącego, bo biorąc pod uwagę temperaturę sporu politycznego w związku z kryzysem wokół TK, dzisiejsza Rada Bezpieczeństwa Narodowego może mieć nieoczekiwany przebieg.

Nie wiadomo bowiem, jak zachowa się sam gospodarz spotkania Karol Nawrocki. Przedstawiciele Pałacu na razie nabrali wody w usta, być może licząc m.in. na jakiś element zaskoczenia.

Wciąż też pozostaje kwestia udziału polityków związanych z Grzegorzem Braunem, których – z uwagi na głoszone przez nich prorosyjskie postulaty – na Radzie nie chcą oglądać rządzący. Może więc się okazać, że na niejawnej części posiedzenia ministrowie odmówią podania poufnych informacji. – Nie wiem, czy ministrowie cokolwiek powiedzą, bo będzie śmierdzieć ruskimi onucami – wskazuje rozmówca z rządu.

Z tych względów niektórzy rozmówcy z koalicji spodziewają się nawet dalej idących gestów, włącznie z wcześniejszym opuszczeniem posiedzenia Rady przez niektórych jej uczestników.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.