The Jerusalem PostWomen, water and Kabbalah converge in Jerusalem's Sea of Wisdom exhibitionוואלהרוסיה: כוחותינו תקפו ספינת משא בים השחורPunchAmerican jailed 10 years for using ChatGPT to plan bank robberyCNN TürkJoao Pereira: Beşiktaş'a net pozisyon vermedikESPNTransfer rumors, news: Nottingham Forest bid £70M for Igor ThiagoBollywood HungamaAnushka Ranjan and Aditya Seal welcome twin baby girls, Vira and MahiRTP DesportoSupertaça de Andebol. Sporting vence no masculino, Benfica triunfa no femininoESPN DeportesWPBL: Conoce a la receptora Alexia Jorge, de las SF Firebells한겨레‘3년간 23명 사망’…늦더위에 폐장 후 해수욕장 안전관리 비상SözcüOkulları pet şişe ile yapmaya başladılarInquirerLigutan notes Acosta’s ease answering in Filipino with Duterte lawyersUOLFeira SP-Arte Rotas aposta no Brasil como o novo polo latino para as artes visuais
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, August 24, 2026

Zmiany podatkowe 2027: Nowe progi, wyższy CIT i ryczałt – kto zyska, a kto straci?

Translate

Nowelizacja systemu podatkowego w Polsce budzi coraz większe emocje. Zmiany dotyczące progów podatkowych, kwoty wolnej, CIT-u oraz ryczałtu mają wejść w życie już od 2027 roku. Eksperci oceniają, że to krok w stronę złagodzenia progresji podatkowej, ale nie brak głosów, iż najbiedniejsi na tych zmianach nie zyskają. Co dokładnie się zmieni i jak nowe przepisy wpłyną na domowe budżety, działalność gospodarczą i kondycję firm?

W środę premier Donald Tusk wraz z ministrem Domańskim zapowiedzieli pakiet zmian podatkowych. Głównym założeniem jest podniesienie progu podatkowego w PIT ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. Tym samym najwyższa stawka podatku, wynosząca 32 proc., będzie dotyczyła osób z zarobkami powyżej 150 tys. zł.

Szef rządu przyznał, że propozycje te oznaczają wielomiliardowe koszty, dlatego rząd proponuje podwyżki niektórych podatków. Chodzi o: podniesienie CIT-u z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli 200 mln zł; zwiększenie daniny solidarnościowej dla tych, którzy zarabiają ponad 1 mln zł rocznie do 5 proc. (czyli o 1 pkt proc.) oraz powrót do wcześniejszego limitu przychodów dla podatników ryczałtowych wynoszącego 250 tys. euro, czyli ok. 1 mln zł. Obecnie limit przychodów na ryczałcie to 2 mln euro.

Nowa skala podatkowa: kosmetyka czy realna ulga?

Wśród najważniejszych zmian w podatkach osobistych znajduje się przesunięcie drugiego progu podatkowego z 120 tys. do 130 tys. zł rocznie oraz wprowadzenie trzeciego progu na poziomie 150 tys. zł. To, zdaniem ekspertów, rozwiązania długo wyczekiwane, jednak ich zakres budzi pewne rozczarowanie. 

Przesunięcie progu ze 120 tysięcy do 130 trzydziestu tysięcy to jest mała, kosmetyczna zmiana. Te zmiany w ogóle wydają mi się za bardzo mało odważne – ocenia doradca podatkowy Andrzej Marczak, gość Marka Tejchmana w podcaście „Gospodarczy tydzień”, emitowanego na kanale YouTube RMF24.

Zmiany te mają przynieść ulgę głównie klasie średniej, czyli osobom zarabiającym od ok. 12 tys. zł brutto miesięcznie. Najbardziej skorzystają ci, którzy osiągają miesięczne dochody na poziomie 15 tys. zł i więcej – ich roczna oszczędność sięgnie nawet 3,6 tys. zł. Jednak, jak zauważa specjalista:

Najbiedniejsi, najskromniejsi, ci zarabiający najmniej nie dostają nic.

Kwota wolna bez zmian, progresja nadal stroma

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, kwota wolna od podatku pozostaje na poziomie 30 tys. zł rocznie. Brak jej waloryzacji sprawia, że osoby najmniej zarabiające nie odczują żadnej poprawy w swoich finansach. Co więcej, nawet przy zerowym podatku, wciąż obowiązuje 9-procentowa składka zdrowotna.

Warto przypomnieć, że dotąd obowiązywały dwie stawki podatku PIT: 12 proc. do 120 tys. zł oraz 32 proc. powyżej tej kwoty. Skokowa progresja była przedmiotem krytyki, bo – jak podkreśla Marczak – „to jest tak, jakby skok z pierwszego na trzecie piętro. Jednak ta progresja powinna być złagodzona i to jest dobry ruch”. Wprowadzenie trzeciej stawki – 24 proc. dla dochodów między 130 a 150 tys. zł – ma złagodzić ten efekt, choć eksperci podkreślają, że przedział jest zbyt wąski.

Rząd zapowiada zmiany w podatkach. Ekspert: Z dużej chmury mały deszcz

Czas: 44:12

Ryczałt pod lupą: powrót do niższego limitu przychodów

Jedną z najgłośniejszych zmian jest powrót do limitu rocznych przychodów uprawniających do opodatkowania ryczałtem – z obecnych 2 mln euro (ok. 8,5 mln zł) do 250 tys. euro (ok. 1 mln zł). Zmiana ta uderzy w przedsiębiorców prowadzących działalność o dużych obrotach i niskiej marży, takich jak firmy transportowe, warsztaty czy sklepy. 

W przypadku ryczałtu można było zarabiać do 8 milionów i nie płacić składki, znaczy tej daniny solidarnościowej, bo to nawet nie jest podatek – wyjaśnia Marczak.

Ryczałt był dotąd atrakcyjny, zwłaszcza dla specjalistów z niskimi kosztami działalności, którzy mogli płacić niższe podatki i składki zdrowotne. Nowy limit oznacza, że większa część przedsiębiorców będzie musiała przejść na bardziej skomplikowane formy rozliczania – zasady ogólne lub podatek liniowy.

Wyższy CIT – większe obciążenia dla firm

Istotną zmianą, która dotknie przedsiębiorstwa, jest podwyżka stawki CIT z 19 proc. do 22 proc. To największa od lat podwyżka podatku dochodowego od osób prawnych, która – jak szacują eksperci – może przynieść budżetowi państwa więcej korzyści niż ulgi w PIT dla klasy średniej. 

Rządzący nie mówią tego głośno, ale może się okazać, że on może przynieść więcej zysków i wpływów budżetowych niż ten gest wobec tej klasy średniej w PIT-cie – zauważa Marczak.

Podwyżka dotyczyć będzie nie tylko największych korporacji, ale też średnich firm, które osiągają przychody od 200 mln zł rocznie. Wzrost CIT-u może wpłynąć na atrakcyjność Polski jako miejsca do inwestowania, szczególnie w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie stawki podatkowe dotąd były relatywnie niskie.

Danina solidarnościowa – wyższe obciążenia dla najlepiej zarabiających

Kolejna zmiana to podwyżka daniny solidarnościowej z 4 proc. do 5 proc. od dochodów powyżej 1 mln zł rocznie. Choć liczba osób objętych tym podatkiem nie jest duża – to ok. 36 tys. podatników – wpływy z tego tytułu sięgają niemal 2 mld zł rocznie.

To jest bardzo łakomy i prosty kąsek, łatwy medialnie, społecznie do przekazania. Dociążamy tych milionerów, tych powyżej miliona złotych – komentuje Marczak.

System podatkowy na tle Europy – czy idziemy w dobrym kierunku?

Polska, wprowadzając trzeci próg podatkowy, zbliża się do rozwiązań stosowanych w Europie Zachodniej, gdzie progresja jest znacznie łagodniejsza i występuje więcej stawek podatkowych. Dla porównania – w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii funkcjonuje od trzech do sześciu stawek, a w Luksemburgu aż 23.

Kto zyska, kto straci?

Na wprowadzanych zmianach najbardziej zyska klasa średnia oraz osoby dobrze zarabiające na etatach. Najbiedniejsi, których dochody nie przekraczają kwoty wolnej, nie odczują żadnej poprawy. 

Przedsiębiorcy rozliczający się ryczałtem, zwłaszcza ci o dużych obrotach, będą zmuszeni do wyboru innych, mniej korzystnych form opodatkowania. Firmy zapłacą wyższy CIT, a najlepiej zarabiający – wyższą daninę solidarnościową.
 

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.