Rozmawiała z "lekarzem Orłowskim", wtrącił się "syn", mówiąc: mamusiu, ratuj Agatkę
Uwaga na oszustwa internetowe
Źródło wideo: cert.pl
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Na telefon stacjonarny 92-latki zadzwoniła kobieta podająca się za jej synową. Poinformowała, że przebywa w szpitalu na Woli, jest ciężko chora i oddała telefon mężczyźnie, który przedstawił się jako "lekarz Orłowski". Ten powiedział, że synowa choruje na sepsę i potrzebne są pieniądze na jej leczenie. Zaczął dopytywać seniorkę, co ma w domu. Powiedziała, że ma 1,6 tysiąca złotych oraz 200 dolarów amerykańskich. W rozmowie podała również, jaką złotą biżuterię posiada.
Do rozmowy włączył się wtedy kolejny mężczyzna, podający się za syna seniorki. "Mamusiu, ratuj Agatkę" - powiedział zapłakanym głosem.
Pieniądze przekazała i czekała na karetkę
W ten sposób oszuści wzmocnili u pokrzywdzonej przekonanie, że życie jej synowej jest zagrożone.
"Rzekomy lekarz polecił, że ma przygotować pieniądze oraz biżuterię. Poinformował ją, że po odbiór przyjdzie pracownik apteki. Jednocześnie nakazał, aby z nim nie rozmawiała, ponieważ mogłoby dojść do zakażenia. Miała jedynie przekazać przygotowane rzeczy przez uchylone drzwi" - informuje w komunikacie podinsp. Elwira Kozłowska z żoliborskiej policji. "Po pewnym czasie przed mieszkaniem seniorki pojawiła się kobieta, która miała na twarzy maseczkę i podała się za pracownicę apteki. 92-latka, zgodnie z instrukcjami, przekazała torbę z pieniędzmi i biżuterię. Rzekomy lekarz powiedział jej jeszcze, że wyśle do niej karetkę, by sprawdzić jej stan zdrowia, ponieważ wie, że jest zdenerwowana całą sytuacją" - dodaje.
Około godziny 22, gdy nikt się nie pojawił, 92-latka zorientowała się, że została oszukana. Straciła 1 ,6 tysiąca złotych, 200 dolarów amerykańskich oraz złotą biżuterię - pierścionki, bransoletkę i łańcuszki.
Oszustów szuka policja.
Policjanci apelują
- Nie przekazuj pieniędzy ani biżuterii osobom, które kontaktują się telefonicznie i przedstawiają historię o nagłej chorobie lub wypadku bliskiej osoby.
- Nie ufaj osobie tylko dlatego, że przedstawia się jako lekarz, policjant, pracownik apteki czy innej instytucji. Samo podanie imienia, nazwiska lub stanowiska nie potwierdza tożsamości rozmówcy. Zawsze należy zweryfikować informację.
- W przypadku telefonu od rzekomego członka rodziny przerwij rozmowę i samodzielnie skontaktuj się z bliską osobą, korzystając ze znanego numeru telefonu.
- Nie podawaj przez telefon informacji o tym, ile pieniędzy, biżuterii czy innych wartościowych przedmiotów znajduje się w naszym domu.
- Nie przekazuj gotówki ani kosztowności nieznajomym. Żadna prawdziwa procedura medyczna nie wymaga przekazywania pieniędzy lub biżuterii przypadkowej osobie przychodzącej do mieszkania.
- Nie działaj pod presją czasu. Oszuści celowo wywołują poczucie zagrożenia i pośpiechu, aby uniemożliwić spokojne sprawdzenie informacji.
- Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, zakończ rozmowę i skontaktuj się z policją.
- W przypadku podejrzenia oszustwa należy niezwłocznie zadzwonić pod numer alarmowy 112.
- Rozmawiaj o takich zagrożeniach z seniorami. Krótka rozmowa z bliską osobą i ustalenie prostych zasad postępowania może uchronić przed utratą oszczędności i cennych przedmiotów.
- Pamiętaj - prawdziwy lekarz nie będzie telefonicznie żądał od seniora pieniędzy czy biżuterii na leczenie członka rodziny. Jeżeli ktoś próbuje wywołać w nas strach i nakłonić do natychmiastowego przekazania pieniędzy, powinna zapalić się czerwona lampka.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.