"Szczodre" chińskie inicjatywy. Ten kraj zmienia reguły gry. Ekspert o roli Polski
Piotr Gruszka: Jak Chiny wykorzystują obecną niestabilność świata — nieprzewidywalną politykę Donalda Trumpa, wojnę w Ukrainie i problemy Zachodu? Jak Pekin chce tę sytuację wykorzystać i do jakich celów?
Prof. Maciej Gaca: Ja bym trochę uważał z określeniem "słabnięcie Zachodu", które często funkcjonuje w naszej narracji. W moim odczuciu Zachód nie przestał być silny — ani gospodarczo, ani militarnie, ani technologicznie. Stał się natomiast mniej przewidywalny. I to jest dla Chin bardzo korzystne.
Szczególnie polityka Trumpa daje Pekinowi możliwość przedstawiania się jako państwo bardziej stabilne, a przez to bardziej przewidywalne, bardziej przywiązane do ONZ, multilateralizmu czy handlu międzynarodowego. Oczywiście jest w tym sporo politycznej gry, bo same Chiny stosują te zasady bardzo selektywnie. Ale kontrast działa.
EPA/EVAN VUCCI / POOL / AFP
Prezydent USA Donald Trump i przywódca Chin Xi Jinping w Pekinie (15 maja 2026 r.)
Waszyngton mówi "America First", wychodzi z części instytucji międzynarodowych, ogranicza własne zaangażowanie tam, gdzie wcześniej Stany Zjednoczone pełniły funkcję gwaranta albo dostarczały pomoc, podważa wcześniejsze zobowiązania. Wtedy Pekin może wejść z przekazem: "My zostajemy. My nie burzymy systemu".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.