Czy po klęsce partii Trumpa Ziobro wróci do Polski? Żurek odpowiedział

Opracowanie: Piotr Gądek Publikacja: Dzisiaj, 4 listopada (15:29)
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił, że po wyborach w USA amerykańska administracja może być bardziej skłonna do współpracy przy ekstradycji Zbigniewa Ziobry. Dodał, że polityk nie dostałby się do Stanów Zjednoczonych, gdyby nie rozłożono nad nim ochronnego „parasola politycznego”.
Zbigniew Bogucki, fot. Anita Walczewska /East News
Według niepełnych jeszcze wyników, we wtorkowych połówkowych wyborach do Kongresu Partia Republikańska poniosła porażkę, tracąc na rzecz Partii Demokratycznej większość w obu izbach. Demokraci przejęli co najmniej sześć senackich mandatów należących dotąd do republikanów, zapewniając sobie większość w Senacie i wygrali nawet w takim bastionie republikańskim jak Teksas.
Podczas środowej konferencji prasowej szef Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemar Żurek był pytany o to, czy wyniki wyborów w USA mogą wpłynąć na postępowanie ekstradycyjne względem Zbigniewa Ziobry.
Minister Żurek przypomniał, że po wygranej w węgierskich wyborach Petera Magyara skomentował publicznie, że obecność Ziobry w danym kraju, "wspieranie władzy, która akurat rządzi, przynosi pecha”.
Odnosząc się do ekstradycji polityka PiS z USA, Żurek odpowiedział: Nie ma wątpliwości dla mnie, że Ziobro nie byłby w stanie dostać się legalnie do Stanów Zjednoczonych, gdyby nie było parasola ochronnego, politycznego - stwierdził szef MS.
Wniosek o aresztowanie i ekstradycję b. szefa MS Zbigniewa Ziobro dotarł do USA kilka miesięcy temu.
Mam nadzieję, że teraz, jak Amerykanie przestaną się zajmować wyborami, bo w ostatnich tygodniach tylko na tym się skupili, będziemy mogli więcej informować opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych, że dają schronienie osobie, która jest podejrzewana o przestępstwa kryminalne, o malwersację publicznych środków - powiedział Żurek.
Szef MS wyraził nadzieję, że „administracja po tych wyborach będzie bardziej skłonna do współpracy z polskim wymiarem sprawiedliwości”.
Wiemy dobrze, że ta procedura jest tak skonstruowana, że na początku decyduje sąd, ale ostatecznie zapada decyzja polityczna i musi tam być podpis osoby, która sprawuje funkcję polityczną. Więc ja będę apelował, żeby takiej osłony i takiego parasola ochronnego nie było. Zobaczymy jak będzie w praktyce. Trudno powiedzieć - zaznaczył minister sprawiedliwości.
Zarzuty dla Zbigniewa Ziobry
Zbigniew Ziobro ma sformułowane zarzuty w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Zgodę na areszt wobec b. ministra sąd rejonowy wyraził w lutym tego roku. Decyzja ta uprawomocniła się w lipcu. Za Ziobrą wydano również list gończy.
10 maja, po przegranych przez Victora Orbana wyborach na Węgrzech - Ziobro poinformował, że przebywa w USA. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, który otrzymał na Węgrzech. Już wtedy obecny szef MS prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiadał wniosek o ekstradycję.
14 lipca szef MS poinformował stronę amerykańską, że na Ziobrze ciąży 26 zarzutów kryminalnych.
Pod koniec sierpnia do Amerykanów dotarł wniosek o aresztowanie i ekstradycję Ziobry.
Zgodnie z umową między Polską a USA ws. ekstradycji wniosek o wydanie osoby ściganej, wraz z dokumentami dodatkowymi, przekazuje się w drodze dyplomatycznej. Jak czytamy w umowie, przestępstwem stanowiącym podstawę wydania osoby ściganej jest to, które według obowiązującego w obu państwach prawa jest zagrożone karą pozbawienia wolności o maksymalnym wymiarze powyżej jednego roku lub karą surowszą.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.