Pomylili barwy Śląska z Ukrainą. Polak skatowany w Czechach
- Do pobicia doszło w piątek wieczorem w centrum Ostrawy.
- Napastnicy uznali, że żółto-niebieskie nakrycie głowy to barwy Ukrainy.
- Heisig trafił do szpitala na badania, a zbiórka na leczenie partnerki nadal trwa.
Do ataku doszło w piątek wieczorem w centrum Ostrawy. Jak podają media, relację ze zdarzenia opublikowano na profilu Cargo Familia, który na bieżąco informuje o przebiegu akcji "Rajza dla Marceliny".
Z wpisu wynika, że napastnicy mieli wyzywać rowerzystę, krzycząc, że jest "Ukraińcem oraz banderowcem". Impulsem do agresji miał być żółto-niebieski kapelusik z napisem "GÓRNY ŚLONSK".
Skopany i mocno poturbowany Kuba Heisig trafił do szpitala na badania. Całą sprawę zgłoszono czeskiej policji, a okoliczności zdarzenia mają zostać wyjaśnione w ramach postępowania.
Co dalej ze zbiórką "Rajza dla Marceliny"?
W sobotę Kuba Heisig poinformował, że przerywa wyprawę i wraca do domu. Trasa miała prowadzić wzdłuż historycznych granic Górnego Śląska, a do przejechania było ok. 800 km.
Wyprawie towarzyszyła zbiórka środków na kosztowne leczenie ciężko chorej partnerki mężczyzny. Organizatorzy podkreślali też, że inicjatywa ma pomagać w zwiększaniu świadomości chorób onkologicznych u kobiet.
Choć rowerowa "Rajza dla Marceliny" została zawieszona po pobiciu w Ostrawie, zbiórka pieniędzy nadal trwa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.