Sceny jak z filmu. Koszmarny widok na ulicach Stambułu po powodzi

Część Stambułu wygląda jak scenografia filmu katastrofwicznego. Potężny żywioł, który przeszedł na początku tygodnia przez miasto zostawił za sobą ogromne zniszczenia. Tysiące mieszkańców mierzy się przerwą w dostawie prądu i wody. - Od wczoraj nie ma prądu, nie ma gazu, jest tylko woda, nie ma światła, marzniemy - relacjonowała jedna z mieszkanek miasta dla agencji AP.
Od środy Stambuł walczy ze skutkami powodzi, która przetoczyła się przez miasto na skutek potężnych ulew. W czwartek i piątek wszystkie szkoły pozostały zamknięte. Agencja AP udostępniła nagranie ze zniszczeń w metropolii. Widać przewrócone ciężarówki, jak i samochody czy zniszczone budynki.
Władze Stambułu informują o trzech ofiarach śmiertelnych oraz czterech zaginionych. Tureckie służby meteorologiczne informują o dalszych opadach w ciągu następnych kilku dni. Jak podała AP, niektóre rejony odnotowały największą ilość opadów od 1985 r.
Dramat mieszkańców
Z reporterem AP rozmawiała jedna z mieszkanek dzielnicy Ayazağa. Relacjonowała, jak wyglądały pierwsze momenty żywiołu.
- Zaczęło się od lekkiego deszczu. Potem nadeszła powódź. Najwyraźniej pękł most wyżej. Woda przedostała się stąd do tego miejsca, a potem do bloku - opowiadała kobieta.
Ostatecznie powódź zdewastowała nie tylko ulice. Turczynka deklarowała, że od poprzedniego dnia nie mają dostępu do prądu czy gazu. Bez tego nie są w stanie ogrzać mieszkania.
- Od wczoraj nie ma prądu, nie ma gazu, jest tylko woda, nie ma światła, marzniemy. Jesteśmy więc w bardzo trudnej sytuacji - żaliła się.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.