Karol Nawrocki krytykuje Donalda Tuska. "Niesmaczne i niepoważne"
Karol Nawrocki w rozmowie z "Rzeczpospolitą" pytany był o wzrost zagrożenia ze strony Rosji. W tym kontekście wrócił temat wywiadu Donalda Tuska dla "Financial Times". Premier ocenił w nim, że "największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe okazać tak wielką lojalność, jak opisano to w traktatach". Szef rządu ostrzegał także, że Rosja może zaatakować członka sojuszu w ciągu "kilku miesięcy".
— Wypowiedzi premiera wywołały emocje nie tylko w Polsce, ale też w Europie. Postawiło nas to w bardzo trudnej sytuacji wobec sojuszników. Tak było z wywiadem w "Financial Times" i z wymyślonym przez pana premiera raportem CIA. Kiedy spotykam się z naszymi partnerami na świecie, słyszę wprost pytanie: czy wy wiecie coś więcej niż my? — mówi Karol Nawrocki.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Prezydent przypomniał, że Rosja zawsze jest zagrożeniem, a on sam zna raporty NATO. — Poziom zagrożenia nie zmienił się istotnie w ciągu ostatniego pół roku, nie mogę jednak przytaczać wprost raportów czy zmieniać ich klauzul. Informacje, które dziś publicznie podaje premier Donald Tusk, miałem już wtedy, kiedy zostałem prezydentem. Zmieniło się jedno: jeden z polityków uporczywie wykorzystuje to zagrożenie dla własnych korzyści politycznych — przekonywał prezydent w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Zarzucił premierowi "dystrybucję strachu".
"Oczywiście wiedziałem o tym spotkaniu"
W rozmowie pojawił się także temat stałej bazy USA w Polsce. Michał Kolanko pytał, czy Amerykanie stawiają warunki jej powstania, takie jak brak podatku cyfrowego. — Nie było takiej rozmowy. Z nikim. Ani z amerykańskim biznesem, ani tym bardziej z prezydentem Trumpem czy sekretarzem Rubio. (...) Śmieszą mnie komentatorzy, którzy piszą o takich czy innych naciskach. To są publicystyczne wymysły — ocenił Karol Nawrocki.
— Z mojego doświadczenia wynika, że Amerykanie, przynajmniej w rozmowach ze mną, w tym prezydent Donald Trump, szanując suwerenność Polaków i to, kim jesteśmy, nie ingerują w nasze wewnętrzne sprawy. Nie rozmawiam z prezydentem Donaldem Trumpem o wewnętrznej polityce Stanów Zjednoczonych, bo to nie są moje sprawy. Prezydent Donald Trump też nie rozmawia ze mną o wewnętrznej polityce w Polsce. Rozmawiamy o sprawach ważnych dla obu naszych narodów — powiedział
— Jeśli chodzi o rozmowę pana premiera Kosiniaka-Kamysza: oczywiście wiedziałem o tym spotkaniu. Wiem też, że pracownicy Kancelarii pomagali panu premierowi spotkać się z prezydentem Trumpem. Z mojej perspektywy kontekst tego spotkania jest naturalny. Chodziło o to, żeby ustalenia dwóch prezydentów [w sprawie bazy USA w Polsce] potwierdził także minister obrony narodowej. Ale notatki z tego spotkania nie dostałem — powiedział Karol Nawrocki. Przekazał, że rozmawiał o tym spotkaniu z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
— Nie jestem w stanie odpowiedzieć, jakie jest nastawienie strony amerykańskiej do antyamerykańskiego premiera Tuska. Nie uczestniczyłem w tym spotkaniu, ale widzę jego efekty, bo po nim MON złożyło ofertę w sprawie stałej bazy stronie amerykańskiej — dodał.
"W Trybunale nie potrzebujemy polityków, tylko sędziów"
Karol Nawrocki został również zapytany o to, czy przyjmie ślubowanie na sędziego TK od Macieja Berka. Prezydent ocenił, że Trybunał powinno się odpolitycznić. — Jeśli odpowiedzią na zarzut upolitycznienia Trybunału przez wcześniejsze błędy ma być wprowadzenie do niego kolejnego polityka — ministra, który tworzył prawo w Kancelarii Premiera — to chyba nikt poważnie myślący nie widzi w tym chęci naprawy — zauważył.
— Jeśli chodzi o ministra Berka, są poważne pytania do Kancelarii Sejmu dotyczące wymaganego od sędziego Trybunału dziesięcioletniego doświadczenia zawodowego. To kwestia, nazwijmy to, formalna. Jeśli mam wziąć odpowiedzialność za tego sędziego Trybunału, mam prawo wyjaśnić wszystkie kwestie formalne. Po drugie, jesteśmy w sporze. Mam pewną strategię, o której mówimy: w Trybunale nie potrzebujemy polityków, tylko sędziów. Tymczasem proponuje się nam polityka — dodał.
Weta do ustawy o kryptowalutach. "To jest tak niesmaczne i niepoważne"
W rozmowie pojawił się także temat ustawy o kryptowalutach, którą Karol Nawrocki konsekwentnie wetuje. Donald Tusk sugeruje, że odrzucenie nowych przepisów było wylobbowane. — To już jest niepoważne: premier polskiego rządu może publicznie, bez żadnych dowodów, mówić, że moja decyzja jest wylobbowana. Ostatnio słyszałem premiera Tuska z mównicy sejmowej, który cytował protokoły przesłuchań prokuratorskich, insynuując, że ośrodek prezydencki jest w coś zaangażowany. To jest tak niesmaczne i niepoważne, że nie powinno być częścią debaty — ocenił.
Karol Nawrocki zapewnił, że nigdy nie spotkał się z Przemysławem Kralem. — Nie mam żadnych związków z tym lobbingiem. Oczywiste jest też, że dwukrotnie zaproponowałem rozwiązanie tej kwestii w swojej inicjatywie ustawodawczej, próbowałem znaleźć kompromis. Jestem za uregulowaniem rynku kryptowalut i moje propozycje leżą w Sejmie. Każdy rozsądny polityk, który nie chce iść na polityczną wojnę, sięgnąłby po konstruktywne rozwiązanie, a te są zamrożone — dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.