PunchWayne Rooney reveals why he had nose job, denies weight-loss jabsCNN TürkGalatasaray'a Victor Osimhen'den müjdeESPNTransfer rumors, news: Bayern's Karl to get 'dream' Real Madrid move?InquirerCyclone east of N. Luzon enters PAR; now called Queenie – PagasaThe Jerusalem PostExpanding foothold in Israel, Ondas acquires three more defense tech companiesBollywood HungamaHurun Rich List 2025: From Bollywood star to billionaire mogul: How Juhi Chawla built her rs. 7,790 crore fortuneRTP DesportoBenfica faz exposição ao CD da FPF por incidentes na visita ao FC PortoSouth China Morning PostWho has the upper hand in financial markets, the US or China?The RegisterGovernment contractor exposed path to immigration recordsQuemBeijo entre Anne Hathaway e Dakota Jonhson em filme foi improvisado, diz diretorVilaWebS’ha mort Gabriel Ubach, secretari general de la Unió Sindical d’Andorra경향신문왕갈비탕부터 재첩비빔밥까지, 시속 100km로 전국 맛집 만난다…고속도로 휴게소 맛지도
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 24, 2026

Fińska sensacja w ćwierćfinale ME. Włosi żegnają się z marzeniami o medalu

Translate

Wielkie emocje, zwroty akcji i sensacyjny rezultat - tak w skrócie można podsumować ćwierćfinałowy pojedynek siatkarskich mistrzostw Europy, w którym reprezentacja Finlandii pokonała gospodarzy, Włochów, 3:2 (21:25, 28:26, 25:16, 19:25, 15:13). Skandynawowie po raz drugi w historii zameldowali się w półfinale EuroVolley, eliminując aktualnych mistrzów świata na ich własnym terenie.

Fińska sensacja w ćwierćfinale ME. Włosi żegnają się z marzeniami o medalu

Radość Finów po wygranej z Włochami (fot. CEV) /materiały udostępnione

Ponad 8300 kibiców zgromadzonych w turyńskiej Palaveli liczyło na pewne zwycięstwo gospodarzy i awans do półfinału po raz piętnasty w historii. Włosi od początku narzucili rywalom swoje warunki. Seria mocnych zagrywek w wykonaniu Yuriego Romano oraz skuteczne ataki Giovanniego Sanguinettiego i Daniele Lavii pozwoliły im szybko objąć prowadzenie 7:4. Finowie jednak nie zamierzali się poddawać. Dzięki asom serwisowym braci Marttila, goście doprowadzili do remisu 14:14, a następnie 17:17. Mimo świetnej gry Luki Marttili, który w tej partii zdobył aż osiem punktów przy 70 proc. skuteczności, to Włosi zachowali zimną krew w końcówce. Bloki Pardo Mati oraz kolejne punkty Romano zapewniły gospodarzom wygraną 25:21.

Finowie odpowiadają i przejmują inicjatywę

Drugi set przyniósł jeszcze więcej emocji. Tym razem to Finowie, prowadzeni przez Joonasa Jokelę i Lukę Marttilę, szybko objęli prowadzenie 7:5. Włosi zdołali wyrównać po asie serwisowym Lavii, ale goście utrzymywali spokój i punktowali niemal bezbłędnie. Jokela imponował skutecznością (10 punktów w secie, 77 proc. w ataku), a każda próba Włochów na odrobienie strat kończyła się fiaskiem. Po niezwykle zaciętej końcówce i walce na przewagi, decydujący atak Nooa Marttila dał Finom wygraną 28:26 i wyrównanie stanu meczu.

Zimna krew i dominacja w trzecim secie

Trzeci set to prawdziwy popis fińskiej drużyny. Skandynawowie rozpoczęli od prowadzenia 10:3, nie dając Włochom szans na złapanie rytmu. Jokela i Marttila byli nie do zatrzymania, a Finowie punktowali także blokiem, zdobywając aż pięć punktów w tym elemencie. Gospodarze próbowali odrabiać straty, ale rywale szybko odbudowywali przewagę. Atak Petteriego Tyynismaa zakończył seta wynikiem 25:16 i postawił Finów o krok od historycznego awansu.

Włosi wracają do gry

Czwarta partia to powrót Włochów do gry. Gospodarze, niesieni dopingiem kibiców, objęli prowadzenie 6:3, ale Finowie nie zamierzali odpuszczać. Skuteczne akcje Sanguinettiego i Romano pozwoliły Włochom odzyskać przewagę, jednak Jokela i Haapaniemi doprowadzili do remisu 11:11. W końcówce Włosi pokazali klasę, zdobywając cztery punktowe bloki i wygrywając seta 25:19, doprowadzając do tie-breaka.

Włosi świetnie rozpoczęli tie-break

Decydujący set to prawdziwa wojna nerwów. Włosi rozpoczęli od prowadzenia 5:2 po skutecznych atakach Romano i bloku Giannellego. Gospodarze utrzymywali przewagę do stanu 11:8, ale Finowie nie tracili wiary. Luka Marttila asem serwisowym wyrównał na 12:12, a goście, walcząc o każdą piłkę, zachowali zimną krew do końca. Ostatecznie to Finowie wygrali 15:13, uciszając turyńską halę i zapewniając sobie drugi w historii awans do półfinału mistrzostw Europy.

Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Joonas Jokela, który zdobył aż 28 punktów (27 ataków przy skuteczności 68 proc. i jeden blok). Luka Marttila dołożył 22 punkty, w tym trzy asy serwisowe, a Mika Haapaniemi dorzucił 10 oczek, z czego aż pięć blokiem. Po stronie Włochów najskuteczniejszy był Yuri Romano z dorobkiem 20 punktów.

Najskuteczniejszy zawodnik nie krył wzruszenia po meczu. To niesamowite uczucie. Mimo że to wielkie zwycięstwo, jeszcze niczego nie osiągnęliśmy -nasza droga wciąż trwa. Ale pokonać Włochy, mistrzów świata, na ich terenie, to coś wyjątkowego. Wiedzieliśmy, że dziś mamy szansę, aby zagrać wyjątkowy mecz – jeden na 100 – mówił i dodawał, że Finowie nie mieli nic do stracenia: Wiedzieliśmy, że nie mamy nic do stracenia. Cała presja była po stronie Włochów, którzy grali przed własną publicznością, więc każdy wygrany punkt i każdy wygrany set były dla nas czymś ekstra, bo nie mieliśmy presji ani oczekiwań – stwierdził.

Teraz Finów czeka półfinał, w którym zmierzą się z mistrzami olimpijskimi – Francją. Spotkanie odbędzie się w piątek o godzinie 21:00. 

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.