Krzyczeli "precz z carem", ponad 60 osób zatrzymanych. Wiec w Moskwie

Podczas wiecu zorganizowanego przez Komunistyczną Partię Federacji Rosyjskiej w rocznicę kryzysu konstytucyjnego 1993 roku zatrzymano kilkadziesiąt osób - donoszą niezależne media.
Uczestnicy manifestacji w Moskwie skandowali różne hasła, a zatrzymania miały się rozpocząć po okrzyku 'Precz z carem'.
Wydarzenie upamiętniało krwawe starcia z 4 października 1993 roku.
Zgromadzenie odbyło się w niedzielę, różne szacunki wskazują od kilkuset do nawet dwóch tysięcy uczestników. Według relacji Rewolucyjnej Partii Robotniczej, na którą powołuje się niezależny rosyjski serwis Astra, zatrzymanych zostało ponad 60 osób.
Zatrzymania podczas manifestacji w Moskwie
Wśród nich miało być 30 działaczy antywojennej partii "Jabloko", która nie została przez władze dopuszczona do niedawnych wyborów. Oprócz tego na komisariaty trafiło 37 działaczy lewicowych oraz przypadkowi przechodnie.
Astra relacjonuje, że setki osób zgromadziły się przy pomniku bohaterów rewolucji 1905 roku, a następnie przemaszerowały do miejsca upamiętniającego śmierć obrońców Białego Domu (budynku Rady Najwyższej), ostrzelanego w 1993 roku, po którym puczyści skapitulowali.
Uczestnicy akcji skandowali różne hasła, w tym "Nie dla represji politycznych", "Wolność dla więźniów politycznych", "Władza - ludowi, pokój - pokojowi" czy "Precz z partią oszustów i złodziei".
Zatrzymania po okrzyku "Precz z carem". Prokremlowska partia zorganizowała wiec
Zatrzymania miały się rozpocząć po tym, jak uczestnicy zaczęli skandować "Precz z carem". Według byłego rosyjskiego deputowanego z KPFR Jewgienija Stupina zatrzymywano "młodzież z flagami", w tym z flagami NRD.
Więcej informacji przekazała inna niezależna od Kremla agencja SOTAvision. Według relacji, wiele osób zostało zatrzymanych na 48 godzin, a po złożeniu zeznań sugerowano im podpisanie się pod stwierdzeniami, że zgromadzenie KPFR było nielegalne.
Rozmówcy SOTAvision dodają, że zachowanie funkcjonariuszy jest przez nich oceniane jako normalne, nie doszło do eskalacji napięcia.
Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej zdobyła 13,81 proc. głosów w niedawnych wyborach do rosyjskiej Dumy Państwowej. Partia jest lojalna wobec Kremla i podobnie jak inne ugrupowania dopuszczone do udziału w głosowaniu, uznawana za systemową opozycję.
O byciu przez KPFR "koncesjonowaną" partią świadczą niedawne działania Kremla, który nie dopuścił do startu otwarcie antywojennej partii "Jabłoko", której cofnięto rejestrację federalnego spisu kandydatów.
Rocznica krwawych starć. 4 października 1993 r. doszło do szturmu
Wydarzenie rocznicowe dotyczyło krwawych wydarzeń z jesieni 1993 roku, gdy deputowani do Rady Najwyższej próbowali obalić prezydenta Rosji Borysa Jelcyna.
Kryzys rozpoczął się 21 września 1993 r., gdy Jelcyn wydał dekret, który miał zmienić porządek prawny w państwie. W kolejnych dniach dochodziło do coraz częstszych starć między postsowieckimi grupami związanymi z ugrupowaniami parlamentarnymi a siłami rządowymi.
Po pierwszych śmiertelnych ofiarach Jelcyn wystosował ultimatum - jeśli do 4 października deputowani nie poddadzą się, "będzie zmuszony użyć wszelkich metod, aby utrzymać ład konstytucyjny w Federacji". W zajmowanym przez opozycję prezydenta budynku Rady Najwyższej, nazywanym Białym Domem odcięto prąd, wodę, gaz, kanalizację i ogrzewanie.
Ostateczny szturm sił rządowych został przeprowadzony 4 października, po którym puczyści skapitulowali. W ciągu dwóch dni walk oficjalnie miało zginąć 156 osób, ale niektóre źródła mówią nawet o 700 ofiarach.
"Polityczny WF": Powiedział wprost o drogim paliwie. "Nie możemy być niewolnikami"INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.