The Jerusalem PostFormer hostage Romi Gonen reveals footage from moments she was taken to GazaPunchArmy confirms killing of ISWAP leader in OndoESPN'If we bunt, we win': How the Rays developed a secret weaponBollywood HungamaSanjay Leela Bhansali and Alia Bhatt planning to revive Inshallah after Love And War: REPORTUN NewsOne day behind bars: Students and incarcerated women break prison stigma in ThailandInquirerEl Niño to bring drought to all provinces by March 2027 – DOSTSky TG24Baby Gang resta in carcere, gip respinge domiciliari: "È in rete criminale internazionale"Observador DesportoMoedas: "As lutas ideológicas nunca deram casa a ninguém"Il Fatto Quotidiano“Dal ‘ti amo’ all’addio in una settimana, questo è lui”: Elon Musk lascia Shivon Zilis all’improvviso e lei pubblica le loro chat privateRTL BoulevardKeizer Naruhito woont openingsceremonie Japans parlement bijOnetDonald Tusk zapytany o list żelazny dla posła PiS. Premier wskazał, co było błędem7sur7“Malgré la maladie, il a continué à créer”: le rappeur français Prince Waly est mort à 34 ans
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 5, 2026

Tutaj chciał uderzyć porwanym samolotem. Nowe informacje ws. flydubai

Translate

Pilot linii flydubai, który w ubiegłym tygodniu próbował porwać samolot, miał planować rozbicie go na lotnisku Ben Guriona w Izraelu. Taką informację, powołując się na informacje ze śledztwa, podał w niedzielę izraelski Kanał 12. Wstępne ustalenia mają wskazywać, iż mężczyzna działał sam.

Drugi pilot, Omańczyk mający nazywać się Hamam al-Hammami jest obecnie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie trwa dochodzenie z jego udziałem (w śledztwie bierze udział Izrael). Według Kanału 12 przyznał on, że chciał rozbić samolot na lotnisku Ben Guriona. Mężczyzna w ostatnich miesiącach kilkakrotnie latał do Tel Awiwu. Podczas pobytu w czerwcu miał zbierać informacje potrzebne do przygotowania zamachu.

Kanał 13 podał natomiast, że pilot zeznał, iż jeszcze przed zatrudnieniem sprawdzał, które linie latają do Tel Awiwu i właśnie dlatego wybrał flydubai.

Incydent wywołał w Izraelu spór o odpowiedzialność za zabezpieczenie lotów zagranicznych. Tamtejsze media wskazują, że resort transportu nie prowadzi odpowiednich kontroli bezpieczeństwa. Do kraju przylatują maszyny pilotowane przez osoby z podwójnym obywatelstwem, np. Iranu, Iraku czy Syrii, czyli państw uznawanych przez Izrael za wrogie. Jak pisze Reuters, premier Benjamin Netanjahu przekazał, że piloci z Omanu nie mogą pilotować maszyn lądujących w Izraelu.

CBS podaje, że mężczyzna przez krótki czas pracował w liniach Oman Air. Odbywał tam szkolenie dla nowych pilotów. Władze Omanu ustaliły jednak, że odwiedza radykalne strony internetowe, więc omańskie linie przeniosły do go pracy biurowej. Jedno ze źródeł poinformowało, że po przenosinach pilot zrezygnował z pracy i odszedł z linii lotniczych około 2024 r. Później miał wyjechać do Dubaju. Bez odpowiedniej weryfikacji zatrudniły go linie flydubai.

Według źródeł cytowanych przez CBS możliwe jest, że mężczyzna posiadał podwójne obywatelstwo, co mogłoby wyjaśnić, dlaczego zezwolono mu na loty do Izraela. Medium ustaliło, iż najprawdopodobniej działał sam.

Netanjahu polecił w niedzielę szefowi Rady Bezpieczeństwa Narodowego wyznaczenie osoby, która przeprowadzi „gruntowny przegląd wszystkich aspektów” zabezpieczeń zagranicznych lotów cywilnych do Izraela. Dotyczyłoby to również lotów z Polski liniami LOT i WizzAir oraz lotów czarterowych.

W sprawę włączyła się też Australia

Australijska grupa antyterrorystyczna sprawdza związki al-Hammamiego z Australią – pisze Reuters. Według źródeł mężczyzna studiował przed laty w Melbourne. Miejscowa uczelnia techniczna potwierdziła, że był zapisany na studia inżynierskie, ale ich nie ukończył.

Niedoszły zamachowiec miał także przebywać w Nowej Zelandii. Zastępca komisarza tamtejszej policji, którego cytuje agencja Reutera, przekazał, iż służby wiedzą, że mężczyzna był w Nowej Zelandii. Czas jego pobytu jest obecnie badany. 

Próba porwania samolotu, bójka na pokładzie, pasażerowie ruszyli na ratunek

W środę 30 września w trakcie rejsu FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu drugi pilot zaatakował kapitana ostrym narzędziem. Według prokuratury Zjednoczonych Emiratów Arabskich, która nazwała zajście „atakiem terrorystycznym”, użył toporka awaryjnego.

Napastnik próbował później przejąć stery. Rannemu kapitanowi udało się jednak otworzyć drzwi kokpitu. Drugiego pilota obezwładnili pasażerowie i członkowie załogi, a kontrolę nad samolotem przejęli dwaj piloci lecący jako pasażerowie. Maszyna, która w 30 sekund straciła prawie 5 km wysokości, wylądowała awaryjnie w saudyjskim Tabuku. Na pokładzie było ponad 170 osób.

Nie sądzę, żeby to było porwanie. Myślę, że wygląda to na próbę samobójczą – mówił Netanjahu w rozmowie z CBS. Z kolei dla stacji Fox News izraelski przywódca powiedział, iż agresor przeszedł radykalną indoktrynację islamistyczną, co miało wyjść na jaw w trakcie przesłuchania. 

Polityk nie sprecyzował jednak, co ma na myśli. Wskazał za to, że w trakcie zatrzymania, jeszcze na pokładzie samolotu, drugi pilot miał prosić: „Zabijcie mnie, zabijcie mnie”.

Według konsulatu Indii w Dubaju dźgnięty kapitan samolotu, pochodzący z Indii Smita Machchhara najpierw był leczony w szpitalu w Arabii Saudyjskiej, a następnie przewieziono go do szpitala w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jego stan jest stabilny. „Mówił, uśmiechał się i śmiał, co było dla nas, a przede wszystkim dla jego rodziny, wielką ulgą” – napisał ambasador Indii w oświadczeniu wydanym w czwartek.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.