Lewicowa frakcja zostanie wykluczona z Parlamentu Europejskiego? Trwa zbieranie podpisów. Chodzi o zamieszki we Francji
Wiceprzewodniczący prawicowej frakcji Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (ECR) w Parlamencie Europejskim rozpoczął w piątek zbieranie podpisów pod nową propozycją. Chce wymusić głosowanie w sprawie zwrócenia się do organu nadzorującego partie polityczne w UE o wszczęcie postępowania wyjaśniającego wobec Europejskiego Sojuszu Lewicy dla Ludzi i Planety (ELA) pod zarzutem naruszenia wartości UE — tak wynika z wiadomości e-mail, którą widział serwis POLITICO.
Proces ten mógłby doprowadzić do wyrejestrowania ELA i utraty przez nią funduszy unijnych — co w praktyce oznaczałoby zakaz działalności. W skład ELA wchodzą: hiszpańska partia Podemos, duńska Enhedslisten (Czerwono-Zieloni), Włoska Lewica oraz portugalski Blok Lewicowy (Bloco de Esquerda). Głosowanie miałoby odbyć się podczas sesji plenarnej 19 października.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zdaniem wiceprzewodniczącego Europejskich Konserwatystów i Reformatorów Charliego Weimersa parlament powinien podjąć działania, ponieważ biuro francuskiego premiera Sebastiena Lecornu oskarżyło francuskiego członka ELA, partię Niepokorna Francja (La France Insoumise), o organizowanie protestów szkolnych. Część z nich przybrała gwałtowny charakter (protestujący uczniowie domagają się lepszych warunków nauki — mówią o niedoborze nauczycieli, przepełnionych klasach i zaniedbanych budynkach).
Do 16 października Weimers musi zebrać 180 podpisów od co najmniej trzech grup politycznych — może to osiągnąć dzięki poparciu prawicowych i skrajnie prawicowych posłów.
ELA odpowiedziała na te zarzuty. — Wspieranie młodych ludzi domagających się lepszej edukacji nie stanowi naruszenia wartości UE — powiedziała współprzewodnicząca ugrupowania Catarina Martins. — Grupa ECR, której członkowie regularnie atakują właśnie te wartości, nadużywa procedury unijnej, próbując odwrócić uwagę od dochodzeń w sprawie naruszania wartości UE przez skrajną i ekstremalną prawicę — dodała.
Lider francuskiej partii konserwatywnej Republikanie i kandydat na prezydenta Bruno Retailleau powiedział w czwartek stacji BFM, że po zamieszkach "pojawiła się kwestia zakazu działalności LFI (Niepokornej Francji)". Dodał, że partia ta jest "zafascynowaną przemocą".
Aby wniosek o wszczęcie procedury wobec ELA został przyjęty na posiedzeniu plenarnym, potrzebne będzie poparcie centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPP). Biuro przewodniczącego EPP Manfreda Webera odmówiło komentarza w tej sprawie.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.