PunchPolice arrest four more suspected vandals, recover iron poles in Cross RiverESPNTransfer rumors, news: Could Barcelona, Arsenal target Álvarez rejoin Man City?וואלהעיריית חיפה: איסור הרחצה בחוף בת גלים בוטלCNN TürkViyana'da film gibi soygun: Mısır Kraliçesi'nin elmas kolyesini çaldılarInquirerFlooded areas in Metro Manila on Saturday morningBollywood HungamaAamir Khan, Sidharth Malhotra, and Tiger Shroff to come together for the first time for Race Reboot: Report한겨레김민석 “국힘은 이진숙 내쫓아야, 아니면 YS 사진 내려라“Inquirer EntertainmentPaulo Avelino amuses fans with ‘stepping away’ from showbiz jokeThe Sydney Morning HeraldNRL 2026 LIVE updates: Dolphins take a 20-point lead as Tedesco exposed in defenceVanguard‘Run, they shoot you, stay, abduction; not even chicken left’ — Zamfara woman recounts bandit terrorWirtualna PolskaChińska agentka z NATO była w Polsce. Odsłonili kulisyCBS NewsIran vows to resist U.S. sanctions as war passes 6-month mark
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, August 29, 2026

Fikcyjni eksperci, fikcyjny instytut, realne maszyny i rosyjska kampania

Translate

Opracowanie: Jan Matoga Publikacja: Dzisiaj, 28 sierpnia (14:28)

OpenAI zablokowało konta wykorzystywane w operacji wpływu powiązanej z Rosją. Jej celem było promowanie fikcyjnego Międzynarodowego Instytutu Burke’a (IBI), który miał sprawiać wrażenie wiarygodnego think tanku publikującego analizy i badania. Do tworzenia części wpisów w mediach społecznościowych wykorzystywano ChatGPT.

Fikcyjni eksperci, fikcyjny instytut, realne maszyny i rosyjska kampania

Widok na wieżę Kremla i Diamentowy Fundusz /Shutterstock

Jak poinformowało OpenAI, osoby stojące za kampanią wydawały chatbotowi polecenia w języku rosyjskim. Na tej podstawie generowano komentarze przeznaczone do publikacji w mediach społecznościowych.

Większość materiałów przygotowywano po angielsku. Sztuczna inteligencja miała m.in. poprawiać błędy językowe, które mogłyby wskazywać na rosyjskojęzyczne pochodzenie autorów. Wpisy przede wszystkim promowały działalność rzekomego instytutu oraz narracje korzystne dla Rosji.

Według firmy była to nowa, wcześniej nieopisana operacja wpływu, a zarazem najbardziej złożona spośród dotąd udaremnionych przez OpenAI.

Fikcyjni eksperci i skopiowane publikacje

Strona internetowa IBI została zarejestrowana w lutym 2025 roku. Organizacja przedstawiała się jako ośrodek skupiający ekspertów, wśród których wymieniano m.in. politologa Francisa Fukuyamę i filozofa Noama Chomsky’ego.

Analiza 36 artykułów przypisanych specjalistom wykazała jednak, że 34 teksty zostały skopiowane z innych źródeł internetowych. Część publikacji powstała kilka lat wcześniej, a niektóre przypisano niewłaściwym autorom. Zdaniem OpenAI teksty na stronie nie zostały wygenerowane przez modele firmy — były kopiowane, niekiedy opatrywane fałszywymi źródłami, a następnie tłumaczone maszynowo.

Centralnym elementem kampanii był promowany przez IBI tzw. indeks suwerenności. Miał on służyć przedstawianiu Rosji w pozytywnym świetle oraz dyskredytowaniu państw Zachodu. Raporty instytutu dotyczyły różnych krajów, szczególnie tych krytykujących rosyjską inwazję na Ukrainę.

Poza treściami związanymi z IBI autorzy kampanii przygotowywali także niemieckojęzyczne posty na kanale Telegram „Lahme Ente”. Miał on około 20 tys. obserwujących.

Publikowane tam wpisy regularnie krytykowały Ukrainę, Unię Europejską i niemiecki rząd, a jednocześnie opowiadały się za poprawą relacji z Rosją.

Ograniczony zasięg operacji

OpenAI oceniło, że bezpośredni wpływ kampanii był ograniczony. Posty w serwisach społecznościowych miały niewiele wyświetleń, a oficjalne konta IBI nie zgromadziły dużej liczby obserwujących. Większym zasięgiem cieszyły się powiązane z operacją kanały na Telegramie — zwykle obserwowało je od 10 do 20 tys. użytkowników.

„Pokazało to, w jaki sposób podmioty wywierające wpływ mogą wykorzystywać sztuczną inteligencję jako narzędzie wspomagające w ramach szerszych działań” — przekazało OpenAI.

Przypadek IBI wpisuje się w szerszy problem wykorzystywania sztucznej inteligencji do rozpowszechniania dezinformacji. Z raportu platformy NewsGuard wynika, że rosyjska sieć „Pravda” publikuje propagandowe treści, które mogą być następnie powielane przez zachodnie chatboty. W badaniu NewsGuard modele AI powtarzały fałszywe narracje pochodzące z tej sieci w 33 proc. przypadków.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.