Noblista na antenie Polsat News ostrzega Europę. "To jest problem"
Jeden z czołowych badaczy mechanizmu "twórczej destrukcji" był gościem IV Kongresu Biznes Polska Świat. Podczas spotkania z liderami polskiego biznesu tłumaczył, w jaki sposób innowacje wypierają stare rozwiązania i napędzają rozwój gospodarczy.
Z punktu widzenia menedżerów, właścicieli firm i przedsiębiorców ta wiedza jest kluczowa, ponieważ pozwala zrozumieć, jak mechanizmy zachodzące na poziomie mikroekonomicznym przekładają się na długoterminowe zjawiska makroekonomiczne. A to, jak wskazywali uczestnicy kongresu, pomaga w dostosowywaniu strategii biznesowych firm do zmieniających się warunków gospodarczych.
"To jest problem". Noblista o braku innowacji w Unii Europejskiej
W rozmowie z ekonomistą, dziennikarz Polsat News Marek Tejchman zwrócił uwagę, że dane ekonomiczne z USA i Chin wciąż rosną, a gospodarka Francji i innych państw Unii Europejskiej pozostaje w tyle.
- To jest problem. Europa przegrywa z USA i Chinami - zgodził się noblista z dziennikarzem. - Dlatego, że Europa utknęła bez rozwoju innowacji lub z mało nowoczesnymi innowacjami. USA i teraz Chiny weszły w rewolucyjne technologie i innowacje - wyjaśnił Philippe Aghion.
Wideo: "Europa utknęła". Francuski noblista bije na alarm

ZOBACZ: Noblista został Polakiem. "Jesteś obywatelem najlepszego państwa"
- Dlaczego zatem Europa pozostaje w tyle? Mamy cały ekosystem potrzebny do tworzenia innowacji, ale nie podejmujemy wystarczająco dużo ryzyka. Nie mamy instytucji zachęcających do podejmowania ryzyka. To jest nasz największy problem - stwierdził Aghion.
- Nie uczymy ryzyka w szkołach, a porażkę postrzega się jako coś negatywnego, podczas gdy ona jest czymś pozytywnym. Jeśli coś ci się nie udaje, to znaczy, że próbujesz. Nikt cię nie obwinia. Tak się uczy w USA, jest to wpisane w ich kulturę - przekonywał.
"Europa budżetowym karłem". Ekspert uderza w regulacje UE
Aghion stwierdził, że największym problemem europejskiego rynku jest jego przeregulowanie. Stwierdził też, że jednolity rynek Unii Europejskiej jest "mrzonką", bo każde państwo może nałożyć swoje przepisy na regulacje narzucone przez wspólnotę.
- Instytucje europejskie powstały, by utrzymać pokój na kontynencie. Zapewnić, żeby Niemcy i Francuzi nie rzucili się sobie do gardeł. Stary Kontynent ma więc wszystko uregulowane, jest mnóstwo przepisów - wyjaśnił.
ZOBACZ: Ekonomiczny Nobel przyznany. Poznaliśmy nazwiska zwycięzców
W ocenie noblisty "Europa jest gigantem regulacyjnym, ale budżetowym karłem". Zwrócił on uwagę, że pokój faktycznie został zachowany, co trzeba traktować jako sukces, ale nadmiar regulacji bardzo utrudnia innowacje.
- W Europie nie ma jednolitego rynku. To mrzonka. Co więcej, każde państwo nakłada swoje regulacje na regulacje unijne. Taki rynek nie może być jednolity. W USA jest jeden rynek, w Chinach też, a w UE mamy 27 rynków - podsumował gość Polsat News.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.