Atak siekierą w kokpicie samolotu. Nowe informacje o dramatycznym locie Flydubai
Prokurator generalny Zjednoczonych Emiratów Arabskich przekazał najnowsze ustalenia śledczych. Według nich drugi pilot samolotu linii Flydubai próbował zaatakować kapitana siekierą, mając na celu przeprowadzenie "atak terrorystyczny" w trakcie lotu z Dubaju do Tel Awiwu.
ZOBACZ: "Upadłem, walczyłem o życie". Brutalny atak w kokpicie, pierwsze słowa pilota
Atak w samolocie Flydubai. Pilota wcześniej odrzucono za radykalne poglądy
Stacja CNN podała, że napastnik został w zeszłym roku zwolniony z funkcji pilota omańskich państwowych linii lotniczych. Przyczyną były jego poglądy i wynikające z nich obawy o bezpieczeństwo.
"Podejrzanego usunięto ze szkolenia lotniczego z powodu obaw o jego radykalne poglądy i przydzielono mu inne stanowisko w narodowych liniach lotniczych Omanu" - przekazał stacji bliskowschodni dyplomata.
ZOBACZ: "Prawdziwy bohater". To on uratował 174 pasażerów samolotu
Telewizja dotarła także do profilu napastnika w serwisie LinkedIn, który wskazuje, że po zwolnieniu z linii Omańskich pilot przez niecały rok pracował dla Royal Air Maroc. W profilu, który został już usunięty, zabrakło natomiast informacji o pracy dla Flydubai.
"Radykalna indoktrynacja" pilota Flydubai. Życie 182 osób uratował kapitan
Ustalenia emirackich śledczych pokrywają się z ustaleniami Izraela. W czwartek premier Netanjahu stwierdził, że pilot, który zaatakował w kokpicie rejsu nr FZ1073 przeszedł "radykalną islamistyczną indoktrynację".
Do incydentu doszło w czwartek. Samolot pasażerski linii Flydubai w trakcie lotu z Dubaju do Tel Awiwu zaczął wysyłać sygnały alarmowe wskazujące na porwanie, gwałtownie stracił wysokość, a następnie zmienił kurs nad terytorium Arabii Saudyjskiej. Po ok. 30 minutach po wysłaniu alarmu statek wylądował w saudyjskim porcie Tabuk.
ZOBACZ: Samolot ze 174 pasażerami wysłał sygnał o porwaniu. Doniesienia o bójce pilotów
Decydująca okazała się rola, jaką odegrał Smit Machchhar, kapitan rejsu nr FZ1073, który został zaatakowany przez napastnika. Mimo odniesionych obrażeń zdołał otworzyć drzwi kokpitu, co umożliwiło interwencję pasażerów i obezwładnienie napastnika.
- Miałem wiele ran. Upadłem, walczyłem o życie. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że jeśli nie wstanę (...) pasażerowie stracą życie - powiedział Machchhar rozmowie z premierem Indii Narendrą Modim.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.