Iga Świątek w morderczym boju w Pekinie. Nagły zwrot akcji w starciu z Vekić

Opracowanie: Waldemar Stelmach Publikacja: Dzisiaj, 5 października (08:04) Aktualizacja: Dzisiaj, 5 października (08:34)
Iga Świątek była o włos od porażki, ale znów pokazała wielką klasę. Polska mistrzyni pokonała Chorwatkę Donnę Vekić 4:6, 7:6 (7-0), 6:2 i awansowała do 1/8 finału turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Pekinie.
Iga Świątek, fot. WANG ZHAO /AFP/East News
Spotkanie Igi Świątek z Donną Vekić trwało dwie godziny i 40 minut.
Rozstawiona z ósemką Polka w drugim secie przegrywała już 2:5 i była bliska porażki, ale zdołała odwrócić losy meczu.
Jej kolejną rywalką będzie rozstawiona z numerem 10. Amerykanka Iva Jovic albo reprezentująca Uzbekistan Kamilla Rachimowa.
Była liderka światowego rankingu jest ostatnią polską tenisistką, jaka uczestniczy w turnieju w Pekinie. W 1. rundzie imprezy odpadły Katarzyna Kawa i Magda Linette, a w 2. - Maja Chwalińska i Magdalena Fręch.
Z 30-letnią Vekić (nr 30) Świątek mierzyła się wcześniej cztery razy i odniosła cztery zwycięstwa, jednak ich poprzedni pojedynek odbył się ponad trzy lata temu. Chorwatka nigdy nie była notowana w najlepszej dziesiątce rankingu, ale ma na koncie kilka wartościowych rezultatów. Zdobyła srebrny medal igrzysk w Paryżu w 2024, miesiąc wcześniej dotarła do półfinału Wimbledonu.
W poniedziałek Chorwatka długo bardzo dobrze grała w swoich gemach serwisowych. W pierwszym secie broniła tylko jednego break pointa, a uzyskane przełamanie już w trzecim gemie wystarczyło jej do zwycięstwa w partii.
W drugiej również sprawy długo układały się po jej myśli. Dalej dobrze funkcjonowało jej podanie, a dwa przełamania dały jej prowadzenie 5:2. W tym momencie nastąpił jednak zwrot.
Serwująca na zwycięstwo w meczu Vekić pierwszy raz dała się przełamać. Chwilę później Świątek doszła na 4:5, a Chorwatka miała kolejną okazję, aby zamknąć spotkanie. Znów jednak podanie ją zawiodło i zrobiło się 5:5. Ostatecznie o losach seta decydował tie-break, w którym Świątek zagrała perfekcyjnie, wygrywając go 7-0.
W decydującym secie walka gem za gem trwała tylko do stanu 2:2. Cztery kolejne i w efekcie spotkanie padły łupem sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.