The Jerusalem PostStarlink slowed, Ukraine’s drones stalled: The private power behind a modern warPunchKaduna debunks N2.3tn APC rally spending claim, says letter fakeInquirerPDEA seizes P6.8M ‘shabu’ in Zamboanga City buy-bustESPNNHL Power Rankings: Fantasy hockey pickups for all 32 teamsInquirer EntertainmentMeghan Markle ‘distressed’ over father’s alleged child abuse images found in PH한겨레김정은, 단둥서 중국 권력서열 4위 만나…“신압록강대교까지 배웅 받아”Screen RantOne Piece Just Confirmed Sanji's Power-Up Path That Even Zoro Couldn't FollowZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFColliderLaika’s Stop-Motion Masterpiece Is Officially a Streaming Hit Ahead of ‘Wildwood’SCMP ChinaUkraine’s Starlink woes should be a wake-up call for Taiwan, analysts sayPopular ScienceHow to turn your smartphone into a mobile video editing suiteRai NewsTG1 Motori del 24/10/2026
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, October 24, 2026

Powrót węglowej paniki. Polacy wykupują opał, a na dostawy trzeba czekać tygodniami

Translate
  • Polacy znów masowo wykupują węgiel, a ceny idą w górę. Po wybuchu wojny z Iranem tona ekogroszku w prywatnych sklepach kosztuje już nawet 2,5 tys. zł, a w hurcie - do 3 tys. zł. Polska Grupa Górnicza tylko do 19 października sprzedała o 25 proc. więcej węgla niż w całym 2025 r.
  • Państwowe kopalnie mogłyby dosypać węgla na rynek. JSW potwierdza w rozmowie z WP, że jest w stanie zwiększyć produkcję węgla energetycznego o kilkaset tysięcy ton. Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, spółki czekają na polecenie z Warszawy, które nie przyszło.
  • Rynek można uspokoić bez dopłat z budżetu, a rząd milczy. Jedną z opcji jest czasowe dopuszczenie miału węglowego do sprzedaży gospodarstwom domowym, tak jak w 2022 r. Ministerstwa Energii oraz Klimatu i Środowiska nie odpowiedziały jeszcze na pytania WP.

Pan Mikołaj 17 września kupił trzy tony ekogroszku w jednym z największych sklepów internetowych sprzedających węgiel w Polsce. Za tonę paliwa w workach zapłacił 1699 zł. Wówczas była to atrakcyjna cena, choć latem dostałby opał jeszcze taniej.

DLA CIEBIE

Fiat na targach - przegląd modeli i nowości

– Minął miesiąc, a ja nadal nie mam dostawy. W firmie słyszę jedynie, że sami czekają na węgiel z kopalni, a na realizację zamówień oprócz mnie czeka ponad tysiąc innych klientów – mówi mieszkaniec Małopolski.

Znów rozkręca się węglowa panika?

Choć jeszcze wiosną węgiel w składach był wyraźnie tańszy, dziś wydaje się, że 2026 r. będzie swoistą powtórką sytuacji sprzed czterech lat. Po embargu na rosyjski węgiel w 2022 r. Polska stanęła wobec jego niedoboru. Ceny opału wzrosły nawet do 3 tys. zł za tonę, a rynek uspokoiły dopiero zakupy importowanego węgla przez państwo i dopłaty dla gospodarstw domowych.

Tym razem zapalnikiem okazała się wojna USA i Izraela z Iranem, która wybuchła pod koniec lutego. Teheran zablokował cieśninę Ormuz, a ceny ropy na całym świecie poszybowały w górę. Efektem domina podrożał też węgiel na światowych rynkach.

Smsy straszące podwyżkami cen i brakiem dostępności jakie do swoich klientów
SMSy straszące podwyżkami cen i brakiem dostępności, jakie do swoich klientów wysyła jeden z dużych sprzedawców węgla w internecie © Materiały WP | Tomasz Mateusiak

Składy węgla już w czerwcu dzwoniły do klientów lub wysyłały im SMS-y, ostrzegając przed brakami opału jesienią. Wiele osób uwierzyło w te prognozy. W lipcu Polacy zaczęli kupować węgiel na potęgę, często na duży zapas.

W efekcie – jak potwierdza w rozmowie z Wirtualną Polską Ewa Grudniok, rzeczniczka prasowa Polskiej Grupy Górniczej (największego producenta węgla w Polsce) – tylko do 19 października PGG sprzedała o 25 proc. więcej węgla niż w całym 2025 r.

– W polskich kopalniach ja węgla nie kupię – mówi Tomasz Glista, właściciel prywatnego składu opału z Leśnicy na Podhalu. – Nie ma go. Kupię za to węgiel z Kazachstanu od prywatnych importerów, ale ceny są szalone. Węgiel pakowany jest dziś na hurtowni nawet po 3 tys. zł. To chora cena.

Klienci indywidualni pakujący węgiel na wóz konny pod kopalnią Janina w Libiążu
Klienci indywidualni pakujący węgiel na wóz konny pod kopalnią Janina w Libiążu © Materiały WP | Tomasz Mateusiak

Drogo jest też u państwowych dostawców. W sklepie internetowym PGG najtańszy pakowany ekogroszek kosztuje dziś 1950 zł za tonopaletę (paletę o wadze tony). To cena już z dostawą kurierem pod dom. Węgiel orzech – również pakowany – jest o około 100 zł tańszy. W prywatnych sklepach internetowych tona ekogroszku kosztuje już nawet 2,5 tys. zł, a sprzedawcy od razu uprzedzają, że na dostawę trzeba czekać co najmniej trzy–cztery tygodnie.

Ekogroszek w workach sprzedają też należące do państwa kopalnie Południowego Koncernu Węglowego (PKW). Paleta o wadze 800 kg kosztuje 1516 zł, czyli w przeliczeniu ok. 1895 zł za tonę. I tu dostawa dotrze najwcześniej po miesiącu. Sam zakup w sklepie internetowym PKW też nie jest prosty. Przez większość dnia węgla po prostu nie ma na e-półce. Nowe dostawy pojawiają się najczęściej nad ranem i szybko znikają.

Polacy znów muszą kombinować?

– Nauczyliśmy się wygody, ale za tę niestety trzeba dziś słono płacić. Dlatego ja się ubrudzę, ale zaoszczędzę – mówi Wiesław, właściciel domu pod Nowym Sączem.

Mężczyzna pojechał osobiście pod kopalnię PKW Janina w Libiążu i zapisał się tam na zakup ośmiu ton ekogroszku luzem. Zapłaci 1240 zł za tonę. Wynajętemu kierowcy ciężarówki za przywiezienie całości pod dom zapłaci 1500 zł. Termin odbioru już zna: jego miejsce w kolejce przypada na połowę listopada. Łącznie za osiem ton węgla zapłaci blisko 11,5 tys. zł, czyli ok. 1427 zł za tonę.

– Dotąd kupowałem węgiel pakowany, ale przy obecnych cenach bardziej opłaca się odbiór luzem z kopalni. Mimo dodatkowej własnej pracy zaoszczędzę około 4,4 tys. zł w sezonie. To bardzo dużo – mówi Wiesław.

Według danych Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków ponad 3,3 mln domów jednorodzinnych ogrzewanych jest wyłącznie paliwami stałymi, głównie węglem i drewnem.

dane z Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków

– Nie jestem wyborcą PiS-u, ale muszę przyznać, że oni przynajmniej cztery lata temu potrafili ludziom jakoś pomóc. Była interwencja na rynku węgla. A teraz? Państwo albo zaspało, albo problemu widzieć nie chce – uważa Wiesław. Podobne zarzuty można znaleźć na facebookowych grupach skupiających Polaków, którzy ogrzewają domy węglem. W wielu wpisach powraca tam pytanie: "gdzie jest państwo?".

Ratunek tańszy niż dopłaty

Zdaniem części branży rząd nie musi sięgać po kosztowne dopłaty. Rynek mogłyby uspokoić decyzje zwiększające podaż krajowego węgla. Polska Grupa Górnicza, Jastrzębska Spółka Węglowa czy Południowy Koncern Węglowy tego jednak nie robią. Jak przyznają w rozmowie z WP przedstawiciele części z tych spółek, "z Warszawy nie przyszło bowiem odpowiednie polecenie".

Jastrzębska Spółka Węglowa nie sprzedaje dziś węgla klientom detalicznym, choć robiła to jeszcze w 2022 i 2023 r. JSW zarządza czterema kopalniami i jest przede wszystkim producentem węgla koksowego. Spółka ma ogromne długi: jej zadłużenie netto sięga blisko 11 mld zł, a państwo zasypuje je z budżetu. Na dodatkowym popycie mogłaby zarobić i przyznaje, że ma do tego moce.

JSW posiada możliwość elastycznego dostosowania struktury produkcji do aktualnych uwarunkowań i potrzeb rynku. W razie wystąpienia takiej potrzeby Spółka jest w stanie zwiększyć wolumen węgla przeznaczonego do celów energetycznych o dodatkowe kilkaset tysięcy ton.

- mówi w rozmowie z WP Wojciech SuryDyrektor Biura Prasowego JSW

Inną, jeszcze tańszą niż "dosypanie" węgla metodą obniżenia cen opału, jest ponowne dopuszczenie miału węglowego do sprzedaży gospodarstwom domowym. Miału nie trzeba dodatkowo wydobywać, bo to produkt uboczny sortowania węgla. W wielu kopalniach już dziś leży na hałdach i nikt go nie odbiera. Od 2020 r. nie wolno go jednak sprzedawać gospodarstwom domowym, bo uznano go za paliwo mocniej zanieczyszczające powietrze.

  • 1

    Węgiel - ekogroszek - zakupiony lu...

W 2022 r. rząd PiS czasowo zawiesił normy jakości paliw stałych. Z przerwami zawieszenie obowiązywało do końca 2023 r. Polska Grupa Górnicza wrzuciła wówczas do swojego sklepu internetowego tysiące ton miału w cenie ok. 1 tys. zł za tonę. Miał szybko znalazł kupców, co również pomogło uspokoić rynek.

Sytuacja z 2022 r. była wyjątkowa. Możliwość sprzedaży określonych sortymentów miałowych gospodarstwom domowym wynikała wówczas z decyzji podjętych na poziomie rządowym, dotyczących czasowego odstąpienia od stosowania wymagań jakościowych dla paliw stałych. Obecnie PGG prowadzi sprzedaż węgla zgodnie z obowiązującymi przepisami i wymaganiami jakościowymi

- mówi WP Ewa Grudniok, rzecznik prasowy PGG

Z odpowiedzi rzeczniczki wynika, że Ministerstwo Energii i Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zdecydowały się dotąd na czasowe poluzowanie norm. Nie wiadomo nawet, czy takie rozmowy w ogóle się odbyły.

Wirtualna Polska zapytała o to zarówno resort Miłosza Motyki (Ministerstwo Energii), jak i Pauliny Hennig-Kloski (Ministerstwo Klimatu i Środowiska).

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.