Ceny ropy spadają. Arabia Saudyjska zaskakuje rynki obniżką cen dla Azji
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na listopad jest na NYMEX w Nowym Jorku po 90,28 dol. — niżej o 0,91 proc.
Brent na ICE na XI jest wyceniana po 101,86 dol. za baryłkę, w dół o 0,38 proc.
Czytaj nas częściej w Google
Ropa tanieje po tym, jak Arabia Saudyjska zdecydowała o obniżeniu cen swojego surowca dla odbiorców w Azji w związku ze zwiększonym napływem ropy z Zatoki Perskiej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W październiku koncern Saudi Aramco obniży ceny ropy Arab Light dla nabywców w Azji o 5 dol. za baryłkę poniżej regionalnego poziomu odniesienia. Będzie to zarazem najniższy poziom cen ropy Arab Light od 2020 r.
Decyzja ta jest całkowicie sprzeczna z oczekiwaniami traderów i rafinerii naftowych, bo spodziewano się wzrostu cen Arab Light o 5 dol.
Arabia Saudyjska jednocześnie podniosła o 3 dol. cenę za baryłkę ropy dla odbiorców z Europy. Stawki dla klientów z USA pozostały bez zmian.
Huti atakują obiekty Aramco
Tymczasem w Jemenie rząd ogłosił rozpoczęcie ofensywy przeciwko Huti — podał w niedzielę Reuters.
Z kolei wspierani przez Iran rebelianci poinformowali o atakach na obiekty saudyjskiego koncernu naftowego Aramco.
W niedzielę Huti poinformowali o wystrzeleniu pocisków balistycznych i dronów w kierunku obiektów saudyjskiego koncernu naftowego Aramco w Rijadzie i w bogatym w ropę rejonie Churajs na wschodzie kraju.
Rzecznik wojskowy Huti Jahja Sari przekazał, że atak był odwetem za saudyjskie uderzenia na kontrolowane przez ugrupowanie obszary Jemenu.
"Rurociągi, rafinerie i infrastruktura załadunkowa ropy nadal są narażone na ataki ze strony Hutich" — powiedziała June Goh, starsza analityczka rynku paliw w Sparta Commodities SA.
"Może to utrudnić Arabii Saudyjskiej utrzymanie produkcji ropy na wysokim poziomie, aby móc zaopatrywać rynek trasą przez Morze Czerwone" — dodała.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna uwalnia rezerwy
Tymczasem w sobotę Międzynarodowa Agencja Energetyczna (AIE) poinformowała, że od marca 2026 r. uwolniono ok. 325 mln baryłek rezerw ropy. To efekt decyzji państw grupy G7 o uwolnieniu łącznie 400 mln baryłek ropy.
"Około 325 mln baryłek uwolniono do tej pory w ramach wspólnej akcji zrealizowanej i ogłoszonej przez AIE 11 marca. To około 80 proc. obiecanych wówczas 400 mln baryłek" — przekazała agencja w komunikacie.
W piątek prezydent Francji Emmanuel Macron zwołał zdalne spotkanie przywódców państw G7, na którym przywódcy postanowili o uwolnieniu zapasów na poziomie 100 mln baryłek paliwa dieslowskiego i innych paliw.
Warunkiem jest jednak niewprowadzanie zakazu eksportu oleju napędowego, którym groziły w ostatnich dniach USA, wywierając presję na swoich partnerów.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek, że takie działanie nigdy nie było tematem dyskusji.
OPEC+ utrzymuje dotychczasowe limity
W weekend główne kraje OPEC+, na czele z Arabią Saudyjską i Rosją, zgodziły się tymczasem na utrzymanie dotychczasowych kwot dostaw ropy bez zmian na przyszły miesiąc, w czasie gdy konflikt na Bliskim Wschodzie nadal ogranicza wydobycie znacznej części zasobów ropy przez kraje należące do tej grupy.
Analitycy wskazują, że wojna na Bliskim Wschodzie osłabiła skutki wszelkich decyzji podejmowanych przez kraje OPEC+, ponieważ produkcja ropy w głównych państwach kartelu, takich jak Arabia Saudyjska, Irak i Kuwejt, pozostaje obecnie znacznie poniżej poziomów notowanych przed wybuchem konfliktu.
Siedem krajów z OPEC+ spotka się ponownie 1 listopada w formie online, a polityka całego sojuszu w sprawie dostaw ropy w przyszłym roku ma zostać ustalona na "pełnym" spotkaniu ministerialnym, które odbędzie się 29 listopada.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.