Bielan o spotkaniu Trump-Kosiniak: Tak, byłem wśród osób, które organizowały to spotkanie

„Tak, byłem wśród osób, które organizowały to spotkanie (Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem -red.). To była rozmowa, która trwała kilkadziesiąt minut, więc nie było to przypadkowe, kilkuminutowe spotkanie” - powiedział w Rozmowie o 7.00 w Radiu RMF24 Adam Bielan, zapytany o kulisy marcowego spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem.
Adam Bielan (fot. Marcin Suchmiel) /RMF FM
Gość Piotra Salaka został zapytany, dlaczego jako jeden z organizatorów nie zadbał o przekazanie informacji do MSZ.
Uczestnikiem tego spotkania był pan premier Kosiniak-Kamysz. Jeżeli Radosław Sikorski nie został o tym poinformowany, to niech wyjaśniają to sobie w ramach jednego rządu i jednego obozu politycznego - odpowiedział europoseł PiS.
Amerykańskie bazy w Polsce. „Straciliśmy bardzo dużo czasu”
Bielan został zapytany także, czy amerykańskie bazy w Polsce są dla jego środowiska politycznego jednym z najważniejszych celów. Donald Trump 17 września potwierdził, że chce, by w Polsce ulokowana została baza amerykańska. Dopytywany przez Piotra Salaka, czy oznacza to, że decyzja została już podjęta, Bielan odpowiedział:
Trump powiedział w tych słowach, że być może już tę decyzję podjął. Natomiast ja nie jestem rzecznikiem amerykańskiego prezydenta, więc te pytania należy kierować do jego administracji - odparł.
Polityk ocenił przy tym, że negocjacje dotyczące bazy zostały wcześniej opóźnione. Według jego relacji miało dojść do wielomiesięcznej przerwy w rozmowach.
Jestem przekonany, że gdyby nie zawieszenie tych negocjacji przez stronę rządową przez blisko pół roku, mielibyśmy już tą decyzję dawno podjętą i ogłoszoną. Straciliśmy bardzo dużo czasu. Mam nadzieję, że nie bezpowrotnie. Mam nadzieję, że ten stracony czas zostanie nadrobiony i że jeszcze w tym roku ta decyzja formalnie zostanie potwierdzona - powiedział Bielan.
Amerykanie będą komunikować szczegóły swojej relokacji wojsk do końca tego roku. Zapowiadają to już od wielu miesięcy. Trzeba poczekać na ostateczną decyzję. Z naszego punktu widzenia najważniejsze jest, żeby - jeżeli te cięcia w liczbie żołnierzy rzeczywiście zapadną - nie dotyczyły wschodniej flanki, a przede wszystkim naszego kraju. No i żeby w końcu obecność wojsk amerykańskich na naszym terytorium miała charakter permanentny, stały, a nie tylko rotacyjny - dodał.
„Premier jest w Białym Domu persona non grata”
Europoseł PiS mówił również o roli prezydenta Karola Nawrockiego w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Jego zdaniem prezydent ma szczególnie dobre relacje w Waszyngtonie.
Pan prezydent Karol Nawrocki jest głową państwa, ma świetne relacje w Waszyngtonie - podkreślał.
A z drugiej strony mamy premiera, który amerykańskiego prezydenta oskarżył całkowicie fałszywie, bez przedstawienia jakichkolwiek dowodów, o to, że przez ponad 30 lat pracował dla obcego wywiadu. No, i jak już wielokrotnie mówiłem, jest dzisiaj w Białym Domu persona non grata. Czyli nie ma wejścia do Białego Domu, nie ma żadnych kontaktów z amerykańskim prezydentem. W tej sytuacji to prezydent Karol Nawrocki musi wziąć na siebie ciężar rozmów z Amerykanami - komentował Adam Bielan w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.