Donald Trump kontra własna partia? Wrze przed wyborami do Kongresu USA

W przeddzień kluczowych wyborów do Kongresu w Stanach Zjednoczonych, w szeregach Partii Republikańskiej narasta niepokój. Coraz więcej polityków i działaczy prywatnie obwinia Donalda Trumpa za spodziewane niepowodzenia, a niektórzy przewidują, że po wyborach może dojść do publicznego rozliczenia prezydenta – informuje portal Politico. Z kolei sam prezydent przekazał w poniedziałek, że jeśli w wyborach zwyciężą demokraci, to „chyba zostanie panem weto”.
Rosnące napięcia w Partii Republikańskiej
Wewnętrzne podziały w Partii Republikańskiej stają się coraz bardziej widoczne. Jak wynika z relacji kilkunastu kongresmenów, działaczy i kandydatów, na prawicy panuje przekonanie, że to właśnie postawa Donalda Trumpa – zwłaszcza jego decyzje dotyczące polityki zagranicznej – osłabiła pozycję partii przed nadchodzącymi wyborami. Szczególnie krytykowana jest wojna z Iranem, która zdaniem wielu republikanów, negatywnie wpłynęła na notowania partii.
Na początku tego roku był moment, w którym naprawdę poczuliśmy, że możemy pójść na przekór historii – powiedział jeden z republikanów w Izbie Reprezentantów, odnosząc się do zasady, że partia prezydenta zwykle przegrywa wybory w połowie jego kadencji. Ale potem Trump zbombardował Iran. I od tej pory spadała na nas jedna rzecz po drugiej – dodał polityk.
Kontrowersje i krytyka wobec Trumpa
Nie brakuje również głosów otwarcie kpiących z wystąpień byłego prezydenta. Republikański konsultant T.W. Arrighi ironizował na temat wieców wyborczych Trumpa i jego nietypowych pochwał pod adresem senatora Jona Husteda oraz piosenkarki Nicki Minaj.
Myślę, że tyłek Jona Husteda i Nicki Minaj to świetny przekaz zamykający kampanię – powiedział z przekąsem Arrighi, sugerując, że po wyborach partia może rozliczyć Trumpa za obecny kryzys.
Inni republikańscy insiderzy porównują Trumpa do Baracka Obamy, który również doświadczył bolesnej porażki swojej partii w wyborach środka kadencji.
On przynajmniej wyrolował swoich wrogów, nigdy swoich przyjaciół – podkreślił jeden z cytowanych kongresmenów, wskazując na różnice w stylu przywództwa obu prezydentów.
Skutki polityki Trumpa dla kluczowych regionów
Krytycy Trumpa zwracają uwagę, że jego decyzje najbardziej zaszkodziły w regionach, gdzie toczy się walka o kluczowe mandaty w Kongresie. Wojna z Iranem przyczyniła się do wzrostu cen paliw i nawozów, co szczególnie mocno odczuli wyborcy na Środkowym Zachodzie. Z kolei cła i wojna handlowa z Kanadą stały się problemem w stanach przygranicznych, takich jak Maine i Michigan.
Dodatkowo, restrykcyjne działania służb imigracyjnych dotknęły stany zamieszkane przez licznych Latynosów, jak Arizona i Teksas, a cofnięcie tymczasowego statusu ochronnego dla Haitańczyków i Wenezuelczyków wywołało niezadowolenie na Florydzie.
Według najnowszych badań Siena College dla „New York Timesa”, demokraci mają przewagę w każdym z siedmiu kluczowych pojedynków, które zdecydują o układzie sił w Kongresie. Co więcej, opozycja zyskuje także w tradycyjnie konserwatywnych stanach, takich jak Karolina Południowa czy Nebraska. Wszystko wskazuje na to, że republikanie mogą ponieść dotkliwą porażkę.
Trump odpowiada
Donald Trump nie pozostaje jednak obojętny na krytykę. W wyemitowanym w poniedziałek podcaście zapowiedział, że jeśli demokraci przejmą Kongres, nie będzie podpisywał ich projektów ustaw i „chyba zostanie panem weto”.
Cóż, jeśli do tego dojdzie, chyba zostanę panem weto – powiedział Trump. A potem w pewnym momencie prawdopodobnie zawrzemy jakieś porozumienia. Tak to się robi. To nie byłby pierwszy raz – dodał.
Będą przesyłać kolejne rzeczy. Ja będę je wetował i w końcu, po miesiącu lub dwóch, kiedy wszystkie będą zawetowane (...) zawiera się porozumienie - kontynuował Trump.
Prezydent wyraził także przekonanie, że jego zaangażowanie w kampanię pomaga Republikanom. Cóż, tak mi się wydaje. Mamy ogromne tłumy – podkreślił, odnosząc się do licznych wieców z jego udziałem. Podkreślił też, że nigdy nie angażował się w takim stopniu w wybory połówkowe jak tym razem. Osiągnęliśmy tak wiele. Kraj jest teraz w świetnej formie. Chcemy, żeby tak pozostało - dodał.
Pytany o sondaże, które wskazują na porażkę republikanów, odparł, że są one ustawione.
Uważam, że wiele sondażowni nawet nie wysyła ludzi, żeby przeprowadzali ankiety. Myślę, że po prostu odbierają pokaźny czek. Mówią, że mają tysiąc ankieterów w całym kraju, a potem siedzą za biurkiem. To tylko moja opinia - powiedział Trump.
Nie znam nikogo, kto kiedykolwiek brałby udział w sondażu, a mimo to ankieterzy przedstawiają jakieś wyniki. Może nie przeprowadzają sondaży wśród republikanów. Myślę jednak, że pójdzie nam całkiem dobrze. Uważam tak na podstawie wieców – zaznaczył prezydent.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.