ESPNQB rankings for all 68 Power 4 teamsESPN DeportesGuardiola rompe su silencio tras cargos contra el Manchester CityInquirerRidon: Prosecution ready for whole-day impeachment trialPunchPolice issue flood alert to parents after Anambra school pupil’s deathThe Jerusalem PostAfter Flydubai incident: Should Israelis prefer flying blue-and-white?Il Sole 24 OreDecreto Pa, via libera del Senato: è legge. Dalle ferie alle assunzioni: cosa cambiaRolling Stone‘AEW Dynamite’ Livestream: Where to Watch the TBS Wrestling Broadcast Online FreeAntara NewsPresident calls for APBN 2027 to maximize public welfareNHK 社会天皇皇后両陛下 熊本地震の被災地訪れ 被災した人たちを見舞うABC News3 shot at workplace in Virginia, gunman at large: Police20 MinutenDas ist über den Flydubai-Copiloten bekanntRFI 中文视频 : 特朗普称人工智能行业可以自我监管
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 30, 2026

Strzał w auto, potem pościg przez Kampinos. Prokuratura bada interwencję strażników

Translate

Kampinoski Park Narodowy

Mijają zamknięty szlaban i jadą przez chroniony las

Źródło wideo: Kampinoski Park Narodowy

Źródło zdj. gł.: MrPat/Shutterstock

W Kampinoskim Parku Narodowym doszło do incydentu z udziałem strażników parku i małżeństwa, podczas którego padł strzał z broni palnej. Kobieta twierdzi, że strażnik strzelił do ich samochodu, uszkadzając chłodnicę. Strażnik przedstawia inną wersję i twierdzi, że użył broni w obronie przed próbą najechania na niego. Sprawę bada prokuratura.

27 września około godz. 13 na leśnym parkingu w okolicach Korfowego, na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego, doszło do incydentu z udziałem małżeństwa i strażnika KPN.

Strzały w Kampinosie

Według relacji kobiety, z którą rozmawiała dziennikarka "Gazety Stołecznej", do małżeństwa podszedł mężczyzna ubrany jak leśnik. Miał żądać okazania dokumentów i poinformować, że w tym miejscu nie wolno się zatrzymywać. Jak relacjonuje kobieta, po odmowie mężczyzna miał wyciągnąć broń, a gdy małżeństwo próbowało odjechać, oddał strzał w kierunku samochodu.

Według rozmówczyni "Stołecznej" pocisk miał uszkodzić chłodnicę samochodu. Później kierujący pickupem mężczyzna próbował zepchnąć samochód małżeństwa z drogi.

Podczas zdarzenia małżeństwo nagrało 11-sekundowe nagranie zdarzenia. Sprawa została zgłoszona na policję, która zabezpieczyła telefon zgłaszającej oraz uszkodzony pojazd.

Z kolei według nieoficjalnych informacji uzyskanych przez "Stołeczną", strażnik przedstawiał zdarzenie inaczej. Miał twierdzić, że małżeństwo zachowywało się agresywnie i próbowało go rozjechać, a broni użył w ramach obrony.

Kierowca nie widział znaków

Sprawę interwencji bada Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Mazowieckim. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna wraz z kobietą przyjechali Fordem do Kampinoskiego Parku Narodowego i pozostawili samochód "w miejscu niedozwolonym". Następnie wysiedli z auta, aby pójść na spacer.

Do pary podszedł strażnik parku. Jak przekazał prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, "strażnik wezwał mężczyznę kierującego pojazdem do wylegitymowania się w związku z parkowaniem w miejscu niedozwolonym".

Kierowca miał odmówić podania danych i tłumaczyć, że nie widział znaków zakazujących zatrzymywania się, a osoba, która go legitymowała, nie posiadała żadnych oznaczeń i nie podała swoich danych.

"Strażnik miał oświadczyć, że wezwie policję i okazać broń palną poprzez jej wyjęcie i ponowne schowanie do kabury przy pasku" - przekazał prokurator Skiba.

Wkrótce na miejscu pojawił się drugi strażnik. Para wsiadła do samochodu. Kierowca uruchomił silnik, cofnął, zatrzymał się i ponownie ruszył.

Kierowca zakładał, że strażnik ustąpi mu drogi. Tak się jednak nie stało.

Samochód zatrzymał się przed strażnikiem. Wtedy miało dojść do oddania strzału. "Według zawiadamiającego, zatrzymał pojazd przed strażnikiem, który skierował broń w kierunku pojazdu i oddał jeden strzał w maskę z bliskiej odległości - przekazał Piotr Antoni Skiba.

Kierowca Forda ponownie ruszył i odjechał. "Strażnicy udali się za nim pojazdem marki Mitsubishi, podejmując przy tym, według zawiadamiającego, próbę spychania oddalającego się pojazdu w celu jego zatrzymania - wskazał prokurator. Pościg zakończył się w okolicy Błonia.

W sprawie zawiadomienia złożyły obie strony. Jedno pochodzi od kierowcy Forda, a drugie od komendanta Straży Kampinoskiego Parku Narodowego.

Dwa postępowania prokuratury

Prokuratura prowadzi dwa postępowania. Jedno dotyczy zachowania strażnika, w tym podejrzenia narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo oraz uszkodzenia mienia. Drugie prowadzone jest w kierunku zmuszania strażnika do określonego zachowania.

Śledczy nie przesądzają jednak, czy użycie broni przez strażnika było zgodne z prawem. To właśnie będzie jednym z najważniejszych elementów postępowania.

"Dalsze czynności postępowania będą miały na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności i przebiegu interwencji" - przekazał prokurator.

Jak dodał, prokuratura sprawdzi, "czy służbowa broń palna została użyta w celu odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie, czy też wykorzystana do zatrzymania pojazdu, którego działanie zagrażało życiu lub zdrowiu".

Śledczy będą również analizować to, co wydarzyło się już po oddaniu strzału. "Czynności dowodowe będą zmierzać również do odtworzenia i prawnokarnej oceny dalszego przebiegu podejmowanych przez funkcjonariuszy czynności mających na celu zatrzymanie osoby, udaremnienia jej ucieczki oraz pościg" - zaznaczył Skiba.

Prokuratura zwraca też uwagę na status strażników parku. Jak wskazuje rzecznik, "strażnicy parku nie są funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu Kodeksu karnego". Jednocześnie podczas wykonywania czynności służbowych przysługuje im ochrona prawna przewidziana w przepisach prawa karnego dla funkcjonariuszy publicznych.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.