Plaże w Ustce zamknięte. Badają czarne grudki wyrzucone przez Bałtyk

Urząd Morski w Słupsku zdecydował o czasowym zamknięciu plaż w Ustce. Powodem jest ropopochodna substancja wyrzucona przez Bałtyk. Plaże będą zamknięte do czasu jej usunięcia.
Substancja ropopochodna na plaży we wschodniej części Ustki, zdj. Piotr Kowala /PAP
Plaże w Ustce czasowo zamknięte
„W związku z ujawnieniem na plaży substancji potencjalnie niebezpiecznej pochodzenia ropopochodnego, dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku podjął decyzję o czasowym zamknięciu plaż na wysokości gminy i miasta Ustka" – czytamy w komunikacie Urzędu Morskiego w Słupsku zamieszczonym w mediach społecznościowych w poniedziałek po południu.
Urząd poinformował, że plaże pozostaną zamknięte „do czasu usunięcia i zneutralizowania substancji oraz zapewnienia bezpieczeństwa osobom przebywającym na plaży". Urzędnicy proszą o stosowanie się do oznakowania oraz poleceń służb, niezbliżanie się do substancji. Nie należy też próbować samodzielnie jej usuwać.
Bałtyk wyrzucił czarne grudki na odcinku 50 km
W rozmowie z PAP dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku Anna Sędzińska poinformowała, że zamknięte zostały tylko plaże gminy i miasta Ustki, bo „tam tej substancji ropopochodnej jest najwięcej".
Jak potwierdziła czarne, lepkie grudki zostały wyrzucone z Bałtyku miejscami na blisko 50-kilometrowy odcinek plaż od Rowów w Pomorskiem do Rusinowa i Wicia w Zachodniopomorskiem. Pobrane zostały próbki do badań, by w specjalistycznym laboratorium ustalić, co to dokładnie za substancja.
Kto odpowiada za tę sytuację?
Dyr. Sędzińska przekazała, że urząd „ma pewne podejrzenia co do jednostki, która zachowała się niezgodnie z prawem na morzu". Podkreśliła, że mogło dojść do czyszczenia baków jednostki pływającej, a w konsekwencji do zanieczyszczenia morza.
Jeśli uda się udowodnić winę, to na jednostkę będzie nałożona kara i dodatkowo będzie ona obciążona kosztami sprzątania plaż i utylizacji usuniętych nieczystości.
Dziś rusza sprzątanie plaż
Sprzątanie plaży ma rozpocząć się dziś. Służby urzędu morskiego otrzymały specjalistyczne worki, do których trafiać będzie potencjalnie niebezpieczny odpad. Następnie zidentyfikowana substancja ma zostać przekazana firmie, która zajmuje się utylizacją tego typu odpadów.
Dyr. Sędzińska zaznaczyła, że jest za wcześnie, by podać koszty tej operacji. Musimy wiedzieć, ile jest tych nieczystości i czym one są – wskazała.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.