Zapytali Donalda Trumpa o Falklandy. Wielka Brytania ma powody do obaw?
W ubiegłym tygodniu brytyjski dziennik "The Telegraph" poinformował, powołując się na urzędnika Pentagonu, że USA zagroziły Wielkiej Brytanii wycofaniem poparcia dla brytyjskiej suwerenności nad wyspami, jeśli rząd Andy’ego Burnhama nie zwiększy wydatków obronnych.
Co powiedział Donald Trump?
Pytany przez dziennikarza, czy rozważa zmianę pozycji USA w sprawie położonego na południowym Atlantyku archipelagu Falklandów, który należy do Wielkiej Brytanii, a do którego pretensje rości Argentyna, Trump odparł jednym zdaniem: — Zawsze rozważam (zmianę) naszych stanowisk, a to jest tylko jedno z wielu.
Co wynika z dokumentów Pentagonu?
W kwietniu br. do mediów wyciekły natomiast dokumenty Pentagonu sugerujące, że zmiana stanowiska USA w sprawie Falklandów ma być jednym ze środków nacisku na Londyn. Przedstawiony przez Wielką Brytanię plan zwiększenia wydatków na obronność wbrew oczekiwaniom nie zakłada, że przekroczy próg 3 proc. PKB.
Spór o Falklandy
Do Falklandów, które od XIX w. kontroluje Wielka Brytania, rości pretensje Argentyna, która używa w odniesieniu do nich nazwy Malwiny. Mieszkańcy archipelagu opowiadają się za przynależnością do Zjednoczonego Królestwa. W 1982 r. oba kraje stoczyły wojnę o wyspy, którą wygrała Wielka Brytania.
Czytaj więcej:
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.