Fedorow przerywa milczenie. Gorzkie słowa o korupcji w resorcie obrony
Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow udzielił wywiadu Kanałowi 24, w którym wprost opisał skalę korupcji w resorcie. W jego ocenie to właśnie bezprawne procedery uniemożliwiają Ukrainie zakończenie wojny z pozycji siły. Jednocześnie po raz kolejny złamał wojenne tabu, wzywając władze w Kijowie do przygotowania kraju do wyborów, mimo trwającego konfliktu z Rosją. - Nie powinniśmy czekać na kryzys, a potem desperacko szukać rozwiązań - przekonywał.
Mychajło Fedorow udzielił wywiadu, w którym mówił o korupcji
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2026 Getty Images
Wywiad Fedorowa opublikowano 22 sierpnia, po tygodniach napięć politycznych i skandali korupcyjnych, które wstrząsnęły zaufaniem społecznym do rządu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Chaos wokół rekonstrukcji gabinetu oraz ogólnokrajowe protesty przeciwko odwołaniu samego Fedorowa ze stanowiska szefa resortu obrony skłoniły go do szczerych słów na temat nadużyć urzędników.
Fedorow punktuje skorumpowanych urzędników
Fedorow w bezkompromisowy sposób odniósł się do realiów funkcjonowania ukraińskiego Ministerstwa Obrony, wskazując na strukturalny i masowy charakter korupcji.
- Jest wiele osób, które zbudowały różne schematy wokół własnych interesów i zasadniczo spowalniają podejmowanie właściwych decyzji. Doświadczyłem tego w Ministerstwie Obrony - wyznał były minister.
Polityk zaznaczył, że problem nie dotyczy jedynie jednostek czy poszczególnych wysokich urzędników.
- Mówimy o setkach ludzi, którzy przez lata po prostu przyzwyczaili się do zarabiania pieniędzy z budżetu państwa. Korupcja faktycznie uniemożliwia nam zakończenie wojny z pozycji siły - ocenił kategorycznie.
Co prawda nie wymienił z nazwiska konkretnych osób zamieszanych w procedery, zapewnił jednak, że opinia publiczna pozna je w swoim czasie dzięki publikacjom materiałów z nagrań organów ścigania i doniesieniom mediów.
Apel o wybory. "Nie powinniśmy czekać na kryzys"
Ważnym punktem rozmowy była deklaracja dotycząca przywrócenia w Ukrainie procesów demokratycznych. Wezwanie do przygotowania wyborów na szczeblu lokalnym, parlamentarnym i prezydenckim przełamuje dotychczasowe polityczne tabu, które w Kijowie uznawano za narrację narzucaną przez Rosję i USA.
- Musimy przygotować się na powrót cyklu demokratycznego. To realistyczne i nie powinniśmy czekać na kryzys, a potem desperacko szukać rozwiązań - przekonywał Fedorow. - Myślę, że istnieje wiele mitów na temat tego, dlaczego wyborów rzekomo nie można przeprowadzić, które można szybko obalić, aby proces mógł zostać sprawnie zorganizowany - dodał.
Wypowiedzi byłego szefa resortu obrony natychmiast podsyciły spekulacje dotyczące jego ewentualnego startu w wyścigu o fotel prezydenta Ukrainy. Zapytany o swoje plany polityczne, Fedorow nie zadeklarował jednoznacznie ubiegania się o najwyższy urząd w państwie.
- Zdecyduję, czy kogoś wesprzeć, działać samodzielnie, czy nie pójść dalej - odparł z dystansem. Jak nadmienił, w najbliższej przyszłości zamierza skupić się na aktywności w sektorze prywatnym - zaangażować w pracę think tanków związanych z przemysłem obronnym oraz prowadzić wykłady uniwersyteckie poświęcone reformom państwowym.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.