„Rosja organizuje się w celu nowej mobilizacji”. Macron ostrzega

Francja wzmacnia czujność wobec zagrożeń ze strony Rosji i angażuje się w ochronę strategicznej infrastruktury na Bliskim Wschodzie - takie wnioski płyną z wywiadu, którego udzielił Emmanuel Macron. Prezydent Francji ostrzegł, że jego kraj może być celem ataku podobnego do tego, jaki wydarzył się w niemieckim Lipsku. Zaprzeczył jednak, że CIA ostrzegała Francję przed rosyjskim atakiem dronowym.
Emmanuel Macron podczas wywiadu (autor: LUDOVIC MARIN) /AFP/East News
Francuski prezydent udzielił wywiadu telewizji TF1 i France 2 w czwartek wieczorem. Na pytanie, czy jest możliwe, by we Francji wydarzyło się to, co w Lipsku, odparł, że odpowiedź jest twierdząca.
Dzisiaj nie było we Francji ataków tego typu, jakie były w Lipsku – powiedział Macron.
Zaapelował zarazem, by zdawać sobie sprawę z tego, że zagrożenie się zmienia. Podkreślił, że „wrogie, niekiedy przestępcze akty” ze strony Rosji wobec krajów europejskich się powtarzają.
Przekonywał także, że liczne sygnały „pokazują, że Rosja jest w trakcie organizowania się w celu nowej mobilizacji”. Według jego słów nowa mobilizacja w liczbie 300 tys. ludzi jest scenariuszem, który wydaje się prawdopodobny.
Macron wspomniał o rosyjskich stratach w wojnie przeciwko Ukrainie. Ocenił, że Kreml wysyła obecnie sygnał, że jest „gotów do dalszych poświęceń, by zająć cały Donbas”.
Wyraził przekonanie, że Moskwa postrzega teraz Europę jako „głębię strategiczną” Ukrainy, ponieważ kraje europejskie wspierają Kijów.
Francja wyśle żołnierzy do Arabii Saudyjskiej
W wywiadzie Macron mówił także o sytuacji na rynku energii związanej z konfliktem na Bliskim Wschodzie.
Zapowiedział, że Francja wyśle do Arabii Saudyjskiej żołnierzy i systemy obronne, aby pomóc w ochronie Janbu nad Morzem Czerwonym. Miasto odgrywa ważną rolę w transporcie ropy naftowej.
Wyślemy środki militarne, to znaczy żołnierzy, systemy radarowe i systemy obrony, aby chronić obiekt Janbu nad Morzem Czerwonym – powiedział.
Janbu to miasto portowe, w którym znajduje się strefa przemysłowa i rafinerie.
Macron wyjaśnił, że decyzję w tej sprawie podjęto wspólnie z władzami Arabii Saudyjskiej. Zastrzegł, że francuscy żołnierze nie będą mieli za zadanie udziału w walkach i że nie chodzi o angażowanie Francji w jakikolwiek konflikt.
Zapasy gazu i ceny paliw
Francuski prezydent wypowiadał się w uspokajającym tonie na temat krajowych zapasów gazu. Powiedział, że w najbliższych tygodniach poziom ich zapełnienia wyniesie 80 proc.
Skomentował także doniesienia o planach administracji USA dotyczących wprowadzenia zakazu eksportu oleju napędowego.
Wyraził przekonanie, że taka decyzja byłaby „zła” nie tylko „dla reszty świata”, ale także dla amerykańskiej gospodarki.
Macron przyznał, że w kontekście rosnących kosztów życia we Francji „jest normalne, że w kraju panuje gniew”. Wskazywał jednak na szerszy kontekst: wojnę na Ukrainie i sytuację w cieśninie Ormuz.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.