Witkoff nazwał Putina "humanitarystą". Wiceszef MON: To obrzydliwe

– Ten głos Witkoffa jest obrzydliwy. Mówmy wprost, jak to wygląda – ocenił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Polityk skomentował w ten sposób ugodową postawę specjalnego wysłannika USA, który w Petersburgu nazwał Władimira Putina "humanitarystą". Wiceszef MON odniósł się również do zbliżających się wyborów w USA oraz ewentualnego kolejnego spotkania Władysława Kosiniaka-Kamysza z Pete’em Hegsethem.
Burzę wywołała niedawna wizyta specjalnego wysłannika Donalda Trumpa w Rosji. Steve Witkoff – po wcześniejszych rozmowach w Oslo z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim – udał się do Petersburga na spotkanie z Władimirem Putinem.
Amerykanin dziękował rosyjskiemu dyktatorowi m.in. za uwolnienie skazanego w Rosji 74-letniego obywatela USA Stephena Hubbarda i skierował do niego bezprecedensowe słowa: – Tyle pan mówi o tym, że Trump jest humanitarystą, pan też nim jest, proszę pana. I to podziwiam - odparł Witkoff.
Burza po słowach Witkoffa o Putinie
Wypowiedź ta zszokowała wielu komentatorów za oceanem – republikański senator Thom Tillis uznał ją wprost za kompromitującą. Do sprawy w rozmowie z Tomaszem Żółciakiem odniósł się wiceszef MON Cezary Tomczyk.
– Co pan sobie pomyślał, słysząc Witkoffa, który tak się płaszczył przed rosyjskim dyktatorem? – zapytał dziennikarz WP. – Że to obrzydliwe – uciął krótko wiceminister.
Tomczyk podkreślił, że to Polska od lat miała trafną diagnozę imperialnych działań Kremla. – My mieliśmy rację od początku. Ten głos Witkoffa jest obrzydliwy. Zakładam, że ma to dużo wspólnego z kampanią wyborczą, która toczy się w Stanach Zjednoczonych – wskazał, przypominając, że do wyborów połówkowych pozostało zaledwie dziesięć dni.
Sojusz ponad podziałami i kolejne spotkanie w Waszyngtonie
Pytany o ryzyko paraliżu decyzyjnego w Waszyngtonie po ewentualnej porażce obozu Trumpa, Tomczyk zaapelował o spokój. – Dobrze zajmować się rzeczami, na które mamy wpływ. Na wybory w USA mamy zerowy wpływ (...). Jestem przekonany, że Polska ma przyjaciół zarówno po stronie republikańskiej, jak i po stronie demokratów – zaznaczył, podkreślając trwałość relacji polsko-amerykańskich.
Wiceszef MON odniósł się także do drugiego podejścia do spotkania wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z szefem Pentagonu Pete’em Hegsethem. Potwierdził, że rozmowy o dogodnej dacie trwają. – Wydaje mi się czymś oczywistym, że do tego spotkania dojdzie po wyborach w Stanach Zjednoczonych i wtedy dopiero będzie można znaleźć właściwy termin. Uważam, że listopadowy termin jest możliwy – podsumował Tomczyk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.