Posłowie PiS kłócą się z Morawieckim o pomieszczenia i stołki w Sejmie. „Chcą wyrzucić ich pod ścianę”

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 18 sierpnia (18:55)
Pomiędzy politykami Prawa i Sprawiedliwości a parlamentarzystami skupionymi w klubie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego trwają kłótnie dotyczące podziału sejmowych pomieszczeń i miejsc na sali plenarnej - dowiedział się dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski. Na razie nie udało się osiągnąć porozumienia.
Mateusz Morawiecki w Sejmie z posłami PiS, fot. Leszek Szymański /PAP
Stowarzyszenie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego rośnie w siłę. 3 sierpnia były premier publicznie ogłosił tworzenie nowej partii politycznej, konkurencyjnej wobec PiS. W ostatnich dniach do niemal 40 parlamentarzystów dołączył Krystian Kinastowski, prezydent Kalisza, deklarując jednocześnie, że mimo swojej decyzji nie zamierza zrywać współpracy z PiS w radzie miasta.
Spór między byłymi kolegami się zaostrza i dotyczy organizacji pracy w Sejmie. Jak ustalił dziennikarz RMF FM, przedstawiciele obu formacji spierają się m.in. o przydział pomieszczeń w Sejmie - PiS chce, aby parlamentarzyści Rozwoju Plus opuścili pomieszczenia znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie sali plenarnej i otrzymali pomieszczenia w budynku U, położonym po drugiej stronie kompleksu sejmowego, patrząc od strony ulicy Wiejskiej. Na tym nie koniec.
Kłótnia o miejsca na sali plenarnej
Istotną kwestią jest rozmieszczenie parlamentarzystów obu ugrupowań podczas posiedzeń Sejmu. Według ustaleń reportera RMF FM „ekipa Morawieckiego chce miejsca z przodu sali, a PiS liczy na wyrzucenie Rozwoju Plus pod ścianę do końcowych rzędów”.
Na razie nie ma porozumienia w żadnej z tych kwestii. Rozmowy między obiema stronami nadal trwają, ale obecnie nic nie wskazuje na szybkie zakończenie sporu.
Decyzja może należeć do marszałka
Jeżeli PiS i Rozwój Plus nie osiągną kompromisu, ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie podziału pomieszczeń oraz miejsc na sali plenarnej może należeć do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i kierownictwa jego kancelarii.
Przypomnijmy, że powstanie Rozwój Plus wiąże się z kryzysem wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Pod koniec lipca upłynął termin ultimatum prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał parlamentarzystom rezygnację z przynależności do zewnętrznych stowarzyszeń politycznych pod groźbą wykluczenia z partii.
Politycy skupieni wokół Mateusza Morawieckiego (ponad 40 osób), w tym Marcin Horała i Krzysztof Lipiec, nie złożyli wymaganych deklaracji, uznając, że nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, a jedynie realizują nową inicjatywę społeczną. Ostatecznie Koleżeński Sąd Dyscyplinarny Prawa i Sprawiedliwości zdecydował w połowie sierpnia o wykluczeniu z partii 38 posłów i dwóch senatorów należących do klubu Rozwój Plus. Wśród ukaranych jest były premier Mateusz Morawiecki.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.