Zamieszanie z TK. Politycy zabrali głos. "PiS nie może się pogodzić"
Zamieszanie wokół Trybunału Konstytucyjnego ponownie rozgrzało scenę polityczną. Przedstawiciele różnych ugrupowań w Sejmie odnieśli się do sporu o wybór nowych sędziów i wydarzeń z ostatnich dni pod siedzibą TK. Politycy nie byli zgodni co do przyczyn obecnego kryzysu i sposobu jego rozwiązania. Padły mocne słowa pod adresem zarówno PiS, jak i głowy państwa.
Paweł Jabłoński w rozmowie z reporterem WP Mateuszem Urbanem przypomniał, że spór o TK rozpoczął się jeszcze w 2015 roku, za rządów koalicji PO-PSL. Zwrócił też uwagę na ostatnie, dwie kadencje PiS, które przyniosły następne konflikty i odmienne interpretacje prawne.
- To się zaczęło w połowie 2015 roku, ówczesna większość już odchodzącej Platformy, rząd Ewy Kopacz, oni wybrali na zapas tych sędziów, bo chcieli przedłużyć swoją władze. Potem dwie kadencje PiS, kolejne awantury i interpretacje prawne. Od 11 lat Polska jest w tym sporze, Trybunał jest rzeczywiście nie uznawany przez jedną stronę, albo przez drugą stronę - skomentował Paweł Jabłoński z Rozwoju Plus.
Jak podkreślił były polityk PiS, od 11 lat TK pozostaje przedmiotem politycznego sporu, a jego autorytet jest kwestionowany przez kolejne strony sceny politycznej.
Andrzej Szejna z Lewicy ocenił natomiast, że źródłem obecnego kryzysu były działania PiS sprzed dekady. Zarzucił poprzedniej większości parlamentarnej przejęcie kontroli nad Trybunałem i obsadzenie go lojalnymi wobec partii osobami.
- PiS dokonało zamachu na TK 10 lat temu. Wprowadzili do niego polityków swoich, wiernych namiestników jak pan Święczkowski i ten zamach się zakończył. Zakończył się w sposób demokratyczny, bo wybrano przez Sejm ośmiu sędziów na mocy ustawy - zaczął Szejna.
Poseł przekonywał, że obecny Sejm dokonał demokratycznego wyboru nowych sędziów, a proces zmian powinien przebiegać bez przeszkód. Szejna uderzył później w Karola Nawrockiego, który w jego ocenie naruszył konstytucję, odmawiając przyjęcia ślubowania od wybranych sędziów, czym miał rozpocząć nowy konflikt o TK.
- Gdyby nie Karol Nawrocki, łamiąc konstytucję odmawiał im przyjęcia ślubowania (...) To mielibyśmy sytuację spokojnego, płynnego przejęcia obowiązków przez nowych sędziów i funkcjonowania TK. PiS nie może się pogodzić, że Trybunał jest wracany obywatelom - podsumował polityk Lewicy.
Paulina Hennig-Kloska z KO również zakwestionowała rolę prezydenta w procedurze dotyczącej nowych sędziów. Jej zdaniem Karol Nawrocki nie powinien ingerować w decyzję Sejmu, a jego obowiązkiem jest przyjęcie ślubowania od osób wybranych na dziewięcioletnią kadencję.
- Prezydent nie ma tu żadnej roli do odegrania, ma przyjąć te ślubowanie i uznać, że Sejm prawidłowo wybrał tych sędziów na kolejną, dziewięcioletnią kadencję, bo dokładnie tak było - przyznała Paulina Hennig-Kloska z KO.
Minister klimatu i środowiska podkreśliła, że parlament przeprowadził wybór zgodnie z obowiązującą procedurą. Michał Szczerba mówił podobnym głosem. Polityk KO obarczył odpowiedzialnością PiS za obecny stan TK, także wskazując na rolę Nawrockiego w blokowaniu procesu naprawy instytucji.
- Zbieramy żniwo tej ostatniej dekady, kiedy PiS wprowadził dublerów (...) Karol Nawrocki jest absolutnym czynnikiem paraliżu. Spokojnie, w oparciu o wyroki europejskie, w oparciu opinii Komisji Weneckiej, Trybunał będzie przywrócony ludziom - zapewnił Michał Szczerba z KO.
Były poseł KO Marcin Józefaciuk zaapelował o rozmowy i próbę wypracowania nowego otwarcia dla Trybunału. Ostrzegł, że dalsze pogłębianie konfliktu może doprowadzić do sytuacji, w której różne strony będą uznawać wyłącznie te orzeczenia TK, które są dla nich politycznie wygodne.
- Usiądźmy i zresetujmy Trybunał, jeżeli on ma działać, bo w tym momencie to prowadzi się do tego, że będą dwa różne, dziwne światy równoległe i każdy będzie wybierał sobie orzeczenia, które będzie chciał publikować albo nie publikować. Nie tędy droga - dodał Marcin Józefaciuk.
Jak na pomysły o "nowym resecie" TK zareagowali politycy w Sejmie? Więcej w materiale wideo.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.