Zaskakujący ruch policji. Ważny dowód nie poleci do USA?
Mimo odnalezienia telefonu zaginionej Emilii Koprowskiej, śledczym wciąż nie udało się złamać jego zabezpieczeń. Nieoficjalne doniesienia wskazują, że urządzenie jednak nie trafi do USA. Rodzina kobiety nie otrzymuje informacji o postępach. - Nic nie wiemy - przekazał "Faktowi" brat 37-latki.
Telefon Emilii nie poleci do USA? Śledczy zmienili plany
Źródło zdjęć: © Google Maps, PAP, Policja
Najważniejsze informacje:
- Od ponad dwóch tygodni koszalińska policja próbuje odblokować telefon zaginionej pod koniec sierpnia kobiety.
- Z nieoficjalnych informacji wynika, że śledczy mogą być blisko przełomu i zrezygnowali z wysyłki sprzętu do zagranicznego laboratorium.
- Bliscy kobiety zostali objęci całkowitą blokadą informacyjną, a do poszukiwań włączyła się Komenda Główna Policji.
Dwa i pół tygodnia temu osoba postronna odnalazła telefon należący do zaginionej Emilii Koprowskiej z Koszalina. Do tej pory funkcjonariuszom nie udało się dostać do zawartości urządzenia. Jak ustalił nieoficjalnie portal o2, śledczy mają być coraz bliżej złamania zabezpieczeń smartfona i za wszelką cenę nie chcą wysyłać go do Stanów Zjednoczonych. Początkowo zakładano, że pomoc zagranicznych specjalistów będzie niezbędna.
Dziennikarze "Faktu" poprosili lokalne służby o odniesienie się do tych doniesień. Funkcjonariusze zasłaniają się jednak tajemnicą prowadzonych działań.
- Teraz nie mogę potwierdzić ani zdementować tych informacji. Są to informacje dotyczące prowadzonych czynności operacyjnych, których szczegółów, z uwagi na dobro realizowanych działań, nie możemy ujawniać. Jeżeli pojawią się informacje, które będą mogły zostać oficjalnie przekazane, zostaną one udostępnione w odpowiednim czasie - przekazała "Faktowi" mł. asp. Paulina Wiśniewska z koszalińskiej policji.
Odblokowanie urządzenia stanowi kluczowy element dochodzenia. Zabezpieczony telefon z dużym prawdopodobieństwem zawiera informacje o ostatnich godzinach przed zniknięciem 37-latki. Z ustaleń wynika, że kobieta miała wówczas rozmawiać ze swoim mężem Krystianem, a jej aktywność z urządzeniem została w tym czasie uchwycona przez kamery monitoringu. W sprawie badany jest również wątek ostatniej wiadomości SMS wysłanej przez zaginioną.
Rodzina zaginionej Emili Koprowskiej bez informacji
Embargo narzucone przez organy ścigania dotyczy nie tylko mediów, ale również najbliższych poszukiwanej. Rodzina nie otrzymuje bieżących komunikatów o postępach w dochodzeniu.
- Nic nie wiemy. Brat nawet pojechał na komendę. No to usłyszał, że "się starają". No i wiemy, że powstała tam specjalna komórka do sprawy zaginięcia naszej siostry - mówi "Faktowi" Jurek Pałasz, brat zaginionej 37-latki.
Zaginięcie 37-latki w Darłowie i włączenie się KGP
Emilia Koprowska zaginęła 30 sierpnia w Darłowie. Bezpośrednio przed zniknięciem kobieta bawiła się na festiwalu muzyki techno, gdzie - jak przekazano w pierwszych doniesieniach - doszło do kłótni z mężem. Przez kilka kolejnych godzin bliscy odnotowywali ślady jej aktywności, jednak późnym wieczorem jej telefon zamilkł.
Oficjalne zawiadomienie wpłynęło na policję dopiero 1 września. W toku działań zabezpieczono samochód 37-latki, który pozostał na parkingu. Dwa tygodnie po zgłoszeniu odnaleziono telefon, a po upływie kolejnych kilku dni natrafiono również na plecak kobiety.
Od czasu zabezpieczenia rzeczy osobistych policja nie informuje o postępach, a uwagę internautów zwracają m.in. udostępnione zdjęcia zaginionej oraz tłumaczenia jej męża. Z uwagi na skalę sprawy do poszukiwań włączyła się formalnie Komenda Główna Policji.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.