Sudański rządowy dron uderzył w targowisko w Darfurze. Ponad 100 ofiar
Służby medyczne początkowo informowały o znacznie mniejszej liczbie ofiar. Pierwszy bilans mówił o 21 zabitych i ponad 40 rannych. Dopiero później służby medyczne ujawniły rzeczywistą skalę tragedii.
Pracownik miejscowego szpitala powiedział, że wśród zabitych mogą znajdować się rebelianci z Sił Szybkiego Wsparcia (RSF). Często bywali oni na zaatakowanym targowisku, które stanowiło część obszaru pozostającego pod ich kontrolą.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Atak dronowy sparaliżował Chartum
Znaczna część stolicy kraju, Chartumu, pozostawała we wtorek przez 12 godz. bez prądu. Przyczyną były uszkodzenia dużej podstacji energetycznej. Szpitale i piekarnie musiały uruchomić własne generatory, a mieszkańcy w wielu rejonach stolicy borykali się z ograniczonym dostępem do wody.
Państwowy koncern elektroenergetyczny ogłosił, że atak spowodował poważne uszkodzenia i awarie techniczne sieci dostawczej. Ucierpiało kilka kluczowych stacji i linii wysokiego napięcia.
Przedstawiciel koncernu poinformował agencję AP, że za przerwami w dostawach prądu stoi atak dronowy. Cel stanowiła stacja transformatorowa Al-Markhijat zlokalizowana na przedmieściach stolicy. Nalot nastąpił dzień po skoordynowanym uderzeniu RSF na sześć obiektów infrastruktury energetycznej. Tamte ataki spowodowały rozległe przerwy w dostawach energii w czterech stanach we wschodnim Sudanie.
Drony zabiły ponad 300 osób w październiku
Wojna domowa w Sudanie rozpoczęła się w kwietniu 2023 r. U jej podstaw leży walka o władzę między armią wierną rządowi a rebeliantami z RSF. Działania zbrojne zmusiły ok. 14 mln osób do opuszczenia domów. ONZ określa trwającą tam sytuację jako najgorszy kryzys humanitarny na świecie.
Konflikt w coraz większym stopniu prowadzony jest z wykorzystaniem bezzałogowców. Drony umożliwiają obu stronom prowadzenie działań daleko od linii frontu. ONZ podała, że w ciągu pierwszych trzech tygodni października ataki bezzałogowców spowodowały śmierć ponad 300 osób. Setki kolejnych zostały ranne.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.