Dziennikarz uprowadzony pod lufami karabinów. Nagranie
Kenia. Dziennikarz uprowadzony przez uzbrojonych napastników
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Reuters
Alex Kiprotich, zastępca redaktora naczelnego jednego z największych kenijskich serwisów informacyjnych, "The Standard", został w nocy z wtorku na środę uprowadzony przez uzbrojonych mężczyzn. Wypuszczono go dziewięć godzin później ponad 200 kilometrów od miejsca zdarzenia. Do uprowadzenia doszło na drodze w pobliżu miasta Nakuru we wschodniej Kenii. Na nagraniach z kamery umieszczonej w samochodzie dziennikarza widać, jak jadący przed nim pojazd zatrzymuje się, blokując przejazd. Wysiada z niego grupa mężczyzn, część uzbrojona w karabiny. Dziennikarz zostaje siłą wyciągnięty ze swojego samochodu i zmuszony do wejścia do auta napastników, którzy następnie odjeżdżają.
Kiptrotich został wypuszczony dziewięć godzin później, około 200 kilometrów od miejsca porwania. "Jest bezpieczny, choć - co zrozumiałe - wstrząśnięty tym, co przeszedł" - przekazał "The Standard".
Alex Kiprotich (L) i prezes Standard Group Chaacha Mwita
Źródło zdjęcia: Reuters
"Tu nie ma mowy o przypadku"
Agencja Standard Group znana jest z krytycznego podejścia do prezydenta Williama Ruto. Według jej prezesa, porwanie dziennikarza nie było przypadkowe. - Nosi to wszelkie znamiona celowego ataku na dziennikarza za wykonywanie swojej pracy - powiedział Chaacha Mwita na zorganizowanej w środę konferencji prasowej.
Sam Kiprotich jeszcze w czerwcu informował, że ledwo uniknął porwania po tym, jak skrytykował prezydenta Ruto w mediach społecznościowych. Organizacja Amnesty International wezwała do przeprowadzenia niezależnego dochodzenia podkreślając, że incydent ten budzi "poważne obawy o wolność mediów" w Kenii.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.