Spór o ośmiu sędziów. Profesor Romanowski: postanowiłem zajrzeć do ustawy i sprawdzić
Profesor Romanowski: ustawodawca zakłada, że liczba przez którą się mnoży może być zmienna
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
We wtorek odbyło się zwołane przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W jego trakcie przyjęto plan budżetowy na 2027 roku i wylosowano składy, które przeprowadzą postępowania dyscyplinarne wobec Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.
Profesor Michał Romanowski z Uniwersytetu Warszawskiego zapytany w "Kropce nad i" w TVN24 o sytuację w Trybunale Konstytucyjnym wskazał, że "jesteśmy w miejscu, gdzie Trybunał Konstytucyjny rozpoczyna swoje działanie, więc to jest pozytywne wydarzenie".
Ośmiu czy dziesięciu sędziów? "Dziesiątka była przed uchwaleniem ustaw w 2016 roku"
- Natomiast jeśli chodzi o legalność zgromadzenia, jak słyszałem o tym, że kworum wynosi dziesięć (osób), to postanowiłem zajrzeć do ustawy i sprawdzić, gdzie to dziesięć jest, ale nie znalazłem - stwierdził Romanowski.
Na uwagę, że o dziesięciu osobach mówił profesor Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, odpowiedział: - Dziesiątka była przed uchwaleniem ustaw w 2016 roku, ale ta dziesiątka zniknęła z ustaw i pojawił się iloczyn, gdzie po jednej stronie jest ułamek 2/3, a po drugiej jest "X", więc oznaczało to, że trzeba było odkryć, czym jest to "X".
Gość "Kropki nad i" wskazał, że w związku z tym "trudno jest przyjąć, że zamysł ustawodawcy polegał na tym, aby sprawdzać, czy potrafimy 2/3 razy 15 przemnożyć".
- Jeżeli mamy formułę, która kworum ustala poprzez odniesienie ułamka do jakiejś liczby, to znaczy, że ustawodawca zakłada, że liczba, przez którą się mnoży, może być zmienna. I tak było w tym wypadku - tłumaczył.
Profesor Romanowski: trudno przyjąć, że ustawodawca chciał sprawdzać, czy potrafimy 2/3 razy 15 przemnożyć
Źródło: TVN24
Profesor Romanowski "nie jest przekonany siłą argumentów profesora Matczaka"
Profesor Marcin Matczak krytykował sposób ustalenia kworum we wpisie na X. "Obniżenie progu kworum na skutek zawieszenia prezesa i wiceprezesa otwiera puszkę Pandory. To jest mechanizm, który pozwala dowolnie obniżać kworum na Zgromadzeniu Ogólnym TK" - napisał prawnik. "Wystarczy, że prezes zawiesi 10 sędziów i będzie mógł na Zgromadzeniu podejmować decyzję w trzy osoby. To jest bez sensu" - ocenił Matczak.
Jego argumenty zacytowała prowadząca "Kropkę nad i" Monika Olejnik.
Obniżenie progu kworum na skutek zawieszenia prezesa i wiceprezesa otwiera puszkę Pandory. To jest mechanizm, który pozwala dowolnie obniżać kworum na Zgromadzeniu Ogólnym TK - wystarczy, że prezes zawiesi 10 sędziów i będzie mógł na Zgromadzeniu podejmować decyzję w trzy osoby.…
— Marcin Matczak (@wsamraz) November 3, 2026
- To jest argument z zakresu, że Sejm, który ma wybrać 15 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, może wybrać pięcioletnie dziecko albo wybrać przysłowiowego konia. Zakładamy jednak pewną racjonalność i ten przykład, który podaje profesor Matczak, trudno traktować poważnie, jeżeli dyskutujemy merytorycznie - odpowiedział Romanowski.
Profesor Romanowski przyznał, że z "prawem jest tak, że ludzie zawsze mogą doprowadzić pewne rzeczy do absurdu". - Natomiast jest kontrola sądowa. Zawieszenie (Święczkowskiego i Sochańskiego) jest na krótki czas, bo na okres 30 dni - przypomniał.
Stwierdził, że ostatecznie "nie jest przekonany siłą argumentów profesora Matczaka". - Który również w pierwszym swoim komentarzu stwierdził, że zarządzenie o przerwaniu czynności podpisał minister Żurek, a wszyscy wiemy, że zrobiła to sędzia Anna Korwin-Piotrowska. W związku z tym czasami wolniej znaczy lepiej - dodał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.