Zastąpi Pełczyńską-Nałęcz. Premier wskazał nazwisko

W czwartek, po głosowaniu w Sejmie, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zamieściła w sieci wpis. "Dwukadencyjność samorządów została utrzymana. Tak zdecydował dziś Sejm. Wygraliśmy! Zmiana, której chce 75 proc. Polaków dojdzie do skutku!" - napisała, dodając, że "stało się to pomimo głosów K15X".
"Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna" - oceniła. Dalej przekazała, że odchodzi z rządu Donalda Tuska, w którym stała na czele Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.
Pełczyńska-Nałęcz zwróciła się także do Szymona Hołowni. "Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy" - napisała.
Niedługo później, bo w sobotę, głos w sprawie zabrał założyciel Polski 2050. Szymon Hołownia powiadomił, że zarząd partii zdecydował o usunięciu z partii Pełczyńskiej-Nałęcz za "działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii".
W piątek śladem Pełczyńskiej-Nałęcz poszedł inny polityk Polski 2050, wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko. On również złożył dymisję.
"Polska nie jest wolnym krajem". Weszliśmy do miasteczka przy Trybunale KonstytucyjnymINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.