Komisja PE zdecydowała: Spalinówki po 2035 roku zostają, większa swoboda firm

Europosłowie komisji ds. środowiska i transportu poparli rozwiązania, które otwierają drogę do dalszej sprzedaży samochodów spalinowych po 2035 roku i zdejmują z firm odgórne obowiązki wymiany flot na elektryczne. To zmiana podejścia do europejskiej motoryzacji, która zmaga się z kryzysem, rosnącą konkurencją z Chin i obawami o tysiące miejsc pracy. W połowie grudnia zagłosuje cały Parlament Europejski.
Korki samochodowe w Brukseli /Shutterstock
Komisja środowiska PE poparła kompromis największych grup politycznych: Europejskiej Partii Ludowej, Socjalistów i Demokratów oraz liberałów. Porozumienie wynegocjowano 20 października. O jego zawarciu jako pierwsza informowała dziennikarka RMF FM.
Zamiast całkowitego wyeliminowania emisji CO₂ z nowych samochodów do 2035 roku producenci będą musieli ograniczyć ją o 95 proc. w porównaniu z 2021 rokiem. Jeśli wykorzystają niskoemisyjną stal produkowaną w Europie, wymóg będzie można obniżyć nawet do 87,5 proc.
Dzięki temu po 2035 roku nadal będzie można sprzedawać część nowych samochodów benzynowych, diesli i hybryd. Producenci będą jednak musieli spełnić określone warunki.
Kompromis przewiduje także wsparcie dla małych samochodów i europejskich hut oraz rozwiązania dotyczące wybranych paliw.
Złagodzenie przepisów ma być ratunkiem dla europejskiej branży motoryzacyjnej, która zmaga się z poważnym kryzysem i obawami o przyszłość fabryk oraz miejsc pracy.
Złagodzone stanowisko przedstawiły już także Niemcy i Francja. Po grudniowym głosowaniu w PE swoje stanowisko muszą wspólnie uzgodnić PE i państwa członkowskie. Dopiero porozumienie obu stron pozwoli ostatecznie zmienić unijne przepisy.
Cieszę się, że zdrowy rozsądek wygrał – powiedziała RMF FM eurodeputowana KO Elżbieta Łukacijewska, członkini komisji ds. środowiska.
Będziemy mogli dalej kupować samochody z napędem spalinowym, a producenci będą mieli większą elastyczność i niższe koszty – przekonuje europosłanka. Jej zdaniem zmiany oznaczają również mniejszą presję na państwa członkowskie i konsumentów, dla których przestawienie się wyłącznie na samochody elektryczne wiązałoby się z dużymi wydatkami.
Więcej swobody dla firm
Nie będzie także odgórnego nakazu wymiany samochodów firmowych na elektryczne i niskoemisyjne – taki kompromis poparły komisje Transportu i Środowiska Parlamentu Europejskiego. To dobra wiadomość dla przedsiębiorstw, które obawiały się dodatkowych kosztów związanych z wymianą flot.
Chodzi o projekt Komisji Europejskiej dotyczący tak zwanych czystych samochodów firmowych. Bruksela chciała, by państwa członkowskie realizowały określone cele dotyczące udziału samochodów elektrycznych i niskoemisyjnych w nowych rejestracjach pojazdów kupowanych przez duże przedsiębiorstwa. Parlament Europejski opowiedział się jednak za większą elastycznością i pozostawieniem krajom decyzji, jak przeprowadzać taką transformację.
Zadowolenia nie kryje europoseł Dariusz Joński, który uczestniczył w pracach nad przepisami.
„To państwa członkowskie będą decydować, jak najlepiej przeprowadzić te zmiany, uwzględniając możliwości swoich firm i potrzeby poszczególnych branż” – przekazał Dariusz Joński.
Europoseł podkreśla, że nie będzie narzucania przedsiębiorstwom odgórnych nakazów dotyczących wymiany samochodów na zero- i niskoemisyjne.
Projekt ma duże znaczenie dla rynku, bo samochody rejestrowane przez firmy stanowią około 60 procent wszystkich nowych rejestracji aut osobowych w Unii Europejskiej. Pierwotna propozycja Komisji obejmowała duże przedsiębiorstwa, a nie małe i średnie firmy. Zakładała również, że publiczne wsparcie przy zakupie samochodów będzie można uzależnić od tego, czy pojazdy zostały wyprodukowane w Unii Europejskiej.
Joński określił wynik głosowania jako sukces negocjacyjny. „Właśnie na tym polega skuteczność w Parlamencie Europejskim: negocjować, budować porozumienie i osiągać konkretne rezultaty” – napisał europoseł.
Głosowanie w komisjach to kolejny etap prac nad przepisami. Ostateczne decyzje będą jeszcze wymagały przejścia dalszej procedury legislacyjnej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.