Burzliwy początek obrad komisji do spraw aborcji. "Gdzie się tak spieszycie?!"
Posłanka Prawa i Sprawiedliwości Agata Wojtyszek zgłosiła wniosek o zamknięcie posiedzenia komisji. W odpowiedzi posłanka Koalicji Obywatelskiej Monika Rosa złożyła wniosek przeciwny i zaapelowała o przejście do rozpatrywania projektów ustaw. — Gdzie się tak spieszycie kochane panie? Do zabijania bezbronnych, nienarodzonych dzieci? — pytała Wojtyszek.
— Proszę państwa, do czego my zmierzamy? Chcecie w ten sposób usprawiedliwić te mordy, których dokonują niektórzy lekarze i wasza faworytka Gizela Jagielska. Nie można do tego dopuścić! — wtórowała jej posłanka Józefa Szczurek-Żelazko, odnosząc się do proponowanych w trakcie dyskusji poprawek.
Czytaj nas częściej w Google
Aborcja wróciła do sejmowej komisji. Rozpatrywane są dwa projekty
Pierwszy z projektów, złożony w lipcu 2024 r. przez posłów Lewicy i Koalicji Obywatelskiej, zakłada częściową dekryminalizację aborcji przeprowadzonej za zgodą kobiety z naruszeniem przepisów ustawy oraz zniesienie kar za udzielenie pomocy przy samodzielnym przerwaniu ciąży. Drugi projekt, zgłoszony przez Trzecią Drogę w lutym 2024 r., ma na celu przywrócenie możliwości legalnego przerwania ciąży w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu, cofając skutki wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r.
W komisji od listopada 2023 r. znajduje się również projekt Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, który przewiduje możliwość przerwania ciąży do 12. tygodnia na życzenie kobiety. Ostatnie prace nad tym rozwiązaniem prowadzone były wiosną 2024 r. Liberalizacja przepisów aborcyjnych była jednym z głównych postulatów wyborczych Koalicji Obywatelskiej i Lewicy przed wyborami parlamentarnymi w 2023 r. Mimo rozpoczęcia prac nad kilkoma projektami po zmianie władzy, do tej pory nie udało się wprowadzić żadnych zmian w obowiązującym prawie.
W lipcu 2024 r. Sejm odrzucił projekt dotyczący dekryminalizacji aborcji. Po głosowaniu premier Donald Tusk przyznał, że obecnie nie ma większości parlamentarnej, która pozwoliłaby na szeroką liberalizację przepisów dotyczących przerywania ciąży.
Obowiązujące przepisy i skutki wyroku Trybunału Konstytucyjnego
Aktualnie prawo dopuszcza przerwanie ciąży jedynie w dwóch przypadkach: gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety oraz gdy jest wynikiem czynu zabronionego, przy czym w tym drugim przypadku aborcja jest możliwa do 12. tygodnia ciąży. Od stycznia 2021 r. nie można legalnie przerwać ciąży z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Zmiana ta była konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., który uznał tę przesłankę za niezgodną z konstytucją. Orzeczenie to wywołało wówczas masowe protesty w całym kraju.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.