Dramatyczna sytuacja w ukraińskim mieście. "Żywią się trawą i chwastami"
- W Oleszkach przebywa około 2 tys. osób, w tym ok. 50 dzieci.
- Według ukraińskiego MSZ cywile mają walczyć o przetrwanie, korzystając z trawy, chwastów i niewielkich zapasów.
- Ukraina chce dostarczenia pomocy humanitarnej oraz ewakuacji mieszkańców.
- Rosja i Ukraina wzajemnie oskarżają się o blokowanie dostaw do miasta.
Andrij Sybiha przekazał w komunikacie opublikowanym na platformach społecznościowych ukraińskiego MSZ, że sytuacja ludności cywilnej w Oleszkach jest bardzo trudna. Według dostępnych informacji mieszkańcom brakuje podstawowych środków do życia, a dostęp do leków, czystej wody, energii elektrycznej i opieki medycznej stał się niemal niemożliwy.
"Niewiele im już zostało. Według dostępnych informacji ludność cywilna jest zmuszona do walki o przetrwanie, żywiąc się trawą i chwastami, podczas gdy dostęp do leków, czystej wody, elektryczności i pomocy medycznej stał się niemal niedostępny. Dotyczy to także dzieci" – napisał Andrij Sybiha.
Ukraina apeluje o dostawy i ewakuację
Szef ukraińskiego MSZ zażądał zaangażowania międzynarodowych instytucji. Jego zdaniem ONZ, Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża oraz inne organizacje powinny wykorzystać swoje uprawnienia, aby zapewnić dostęp konwojom z pomocą humanitarną. Sybiha wezwał również do stworzenia warunków umożliwiających bezpieczne opuszczenie miasta przez mieszkańców.
"Ludzie tam nie przeżyją dzięki samym oświadczeniom o zaniepokojeniu" – podkreślił minister. Za wywołanie i pogłębianie kryzysu humanitarnego na okupowanych terenach obwodu chersońskiego obarczył odpowiedzialnością Rosję.
To kolejny apel ukraińskich władz dotyczący Oleszek. Ukraina informowała wcześniej, że próbuje zorganizować ewakuację ludności, jednak przeszkodą ma być stanowisko Rosji. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że sytuacja w mieście jest krytyczna, lecz oskarżył Ukrainę o uniemożliwianie dostarczenia pomocy.
Ile osób pozostało w Oleszkach?
Przed rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 r. Oleszki liczyły ok. 24 tys. mieszkańców. Obecnie w mieście ma przebywać ok. 2 tys. osób, w tym około 50 dzieci. Według doniesień medialnych ostatnia dostawa żywności dotarła tam 26 maja.
Mieszkańcy korzystają z ograniczonych zapasów oraz plonów z przydomowych ogrodów. Wraz z nadejściem jesieni dostęp do żywności może się dodatkowo pogarszać.
Jak podała niemiecka gazeta "Bild", pieniądze miały stracić znaczenie, a mieszkańcy wymieniają między sobą towary. Część osób miała również zabijać hodowane zwierzęta z powodu braku paszy.
Oleszki leżą około czterech kilometrów od Chersonia, na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Według "Bilda» drogi prowadzące do miasta są zaminowane, a nad miejscowością stale operują rosyjskie drony, co dodatkowo utrudnia mieszkańcom opuszczenie miasta.
Miasto zostało zajęte przez wojska rosyjskie w pierwszych dniach pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 r. W czerwcu 2023 r. zostało ono dotkliwie zalane w następstwie zniszczenia zapory w Nowej Kachowce.
Jak donosi Ukrinform, komisarz Rady Europy ds. Praw Człowieka Michael O'Flaherty zaapelował o natychmiastowe lokalne zawieszenie broni, zapewnienie niezakłóconego dostępu do pomocy humanitarnej oraz bezpieczną ewakuację ludności cywilnej z tymczasowo okupowanych Oleszek.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.