Szarpanina w TK? Sprzeczne relacje zza zamkniętych drzwi

Krystian Markiewicz poinformował, że podczas wizyty Macieja Berka w Trybunale doszło do szarpaniny ze strony Bogdana Święczkowskiego.
Maciej Berek planuje złożyć zawiadomienie do prokuratury w związku z rzekomym naruszeniem nietykalności cielesnej przez prezesa Trybunału.
Bogdan Święczkowski zaprzecza, aby użył siły podczas zdarzenia, uznając takie informacje za nieprawdziwe.
Jako pierwszy o sprawie informował serwis TVN24. Do incydentu miało dojść w momencie, kiedy Maciej Berek po ślubowaniu na sędziego TK w Sejmie (bez obecności prezydenta) udał się do Trybunału.
Wiadomo, że spotkał się i rozmawiał ze Święczkowskim. Towarzyszyli mu sędziowie, którzy podobnie jak on złożyli ślubowanie w Sejmie i wobec części których status jest kwestionowany przez ośrodek prezydencki i prezesa TK.
Szarpanina w Trybunale Konstytucyjnym? Markiewicz potwierdza
Sędziowie mieli udać się do pokoi sędziowskich, wówczas drogę zatarasował im Bogdan Święczkowski, otwiera się w nowym oknie.
O sprawę zapytaliśmy świadka zdarzenia, wybranego przez Sejm na sędziego TK Krystiana Markiewicza, który towarzyszył Berkowi. Potwierdził w rozmowie z Interią, że doszło do szarpaniny między Berkiem i Święczkowskim oraz że Berek planuje w tej sprawie złożyć zawiadomienie do prokuratury.
Zawiadomienie miałoby dotyczyć naruszenia nietykalności cielesnej. Do sprawy odniósł się prezes Święczkowski.
Święczkowski: Użycie siły to kłamstwo
"Kłamstwem są informacje o stosowaniu siły w budynku TK. Wdzieranie się do pomieszczeń Trybunału przeznaczonych dla sędziów z nikogo nie czyni jeszcze sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Sama taka próba jest gorsząca i budzi politowanie. Zgodnie z Konstytucją RP i ustawą o statusie sędziów, sędzią Trybunału zostaje się po wyborze przez Sejm i złożeniu ślubowania wobec prezydenta. Wierzę, że prawo w Polsce ma wciąż moc" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez Trybunał.
Wcześniej, podczas krótkiej wypowiedzi dla mediów, Święczkowski informował, że zablokował dostęp do pokoi sędziowskich osobom, które "nie miały jego zgody na przebywanie w części sędziowskiej".
Berek ma złożyć zawiadomienie. Żurek o działaniach prokuratury
Sprawę komentował także minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, otwiera się w nowym oknie.
- Rzeczywiście dotarły do mnie takie informacje. Wskazują, że to nie tylko przepychanki, ale pan Berek był szarpany. Chciałbym, żeby od razu to prokuratura sprawdziła i tutaj będzie niezbędne przeprowadzenie rozszerzonego postępowania dowodowego - podkreślił minister.
Profiler kryminalny ws. ataków w szkołach: Skala jest ogromnaINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.