ESPN DeportesAsí vivimos Guardians vs. Rays, J1 Serie de CampeonatoPunchFalana questions ₦15tn coastal highway cost, warns against voter suppressionESPNContreras powers Brewers to 2-0 NLCS lead, vows Milwaukee will 'keep going'The Jerusalem PostElazar Yair Wilensky, 14, identified as student killed by Hezbollah ordnance explosion in NorthInquirer3 arrested in alleged illegal mineral exploration in Oriental MindoroCNN TürkKUVVETLİ GELİYOR | 13 EKİM HAVA DURUMU: Bugün Hava Nasıl Olacak? İstanbul, İzmir, Ankara Meteorolojik Son Durum!한겨레원전 8기 냉각용 바닷물 온도, 상한선에 2도 미만까지 육박ZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioUOLEnsaios da UE colocam os materiais de isolamento térmico sob escrutínioSözcüBankalarda yeni dönem sessiz sedasız başladıThe South AfricanSouthern African elephants bounce back as continent’s wildlife plungesגיקטייםמטא משיקה את מודל ה-AI המתקדם ביותר שלה וטוענת שהוא טוב יותר מקלוד ו-GPT Astra
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 13, 2026

Tragiczna interwencja w Bydgoszczy. Rodzina ujawnia kulisy dramatu

Translate

DLA CIEBIE

25 lat na straży bezpieczeństwa. ORLEN dziękuje strażakom za ich codzienną misję

W niedzielę 11 października około godziny 22 służby otrzymały zgłoszenie o dramatycznej sytuacji w jednym z mieszkań przy ulicy Stawowej w Bydgoszczy (woj. kujawsko-pomorskie). Na numer alarmowy zadzwoniła siostra 44-letniego Łukasza B. Kobieta poinformowała dyżurnego, że jej brat chwycił za nóż i zaczął podcinać sobie żyły.

Rodzina obawiała się o życie i zdrowie mężczyzny, jednak nikt nie przypuszczał, jak tragiczny finał będzie miało to wezwanie. Interwencja bardzo szybko przeniosła się z mieszkania przed budynek, a na miejsce ściągnięto dodatkowe patrole policji. Mężczyzna wciąż pozostawał skrajnie agresywny. W pewnym momencie 44-latek ruszył z nożem w ręku w kierunku mundurowych. Zareagowała jedna z interweniujących policjantek, która oddała strzał. Był on celny. Łukasz B. został błyskawicznie przetransportowany do szpitala, ale jego życia nie udało się uratować.

Problemy osobiste i załamanie po wizycie dzieci

Po tragicznych wydarzeniach dziennikarzom "Faktu" udało się porozmawiać z bliskimi zmarłego. Podkreślają oni, że 44-latek od dłuższego czasu zmagał się z poważnym kryzysem i nie potrafił poradzić sobie z rozpadem rodziny. Dwa tygodnie przed tragedią jego partnerka podjęła decyzję o wyprowadzce wraz z dziećmi. - Od dawna Łukasz, zamieszkujący w mieszkaniu pod nami, miał problemy z alkoholem - powiedziała dziennikowi ciotka zmarłego, pani Renata.

- To jeden z powodów, dla którego jego partnerka z dziećmi dwa tygodnie temu wyprowadziła się od niego i zamieszkała sama - dodała w rozmowie z dziennikarzami, oceniając, że silne charaktery obojga partnerów musiały ostatecznie doprowadzić do rozstania.

Kobieta przekazała, że mężczyzna był w złej kondycji psychicznej już dwa dni przed śmiercią. Ostatecznie do jego całkowitego załamania miała przyczynić się niedzielna wizyta dzieci w rodzinnym domu.

- Od rana były u Łukasza jego dzieci i kiedy odjechały, był w bardzo złej kondycji psychicznej - relacjonuje pani Renata. Zaznacza przy tym, że nie był to pierwszy raz, gdy po sięgnięciu po nóż dokonywał samookaleczeń.

Kryminalna przeszłość i rozpacz matki

Rodzina przyznaje otwarcie, że Łukasz B. miał trudny charakter oraz zatargi z prawem. Mężczyzna spędził w przeszłości około pięciu lat w zakładzie karnym w związku z wyrokami za kradzieże. Pobyt za kratami odcisnął wyraźne piętno na jego późniejszym życiu, a utrata rodziny w ostatnich tygodniach drastycznie pogłębiła stany depresyjne.

- To był dobry człowiek, tylko najpierw coś robił lub mówił, a dopiero później myślał. Czasami źle się to kończyło - wspomina swojego siostrzeńca ciotka w rozmowie z "Faktem".

W ogromnym szoku po nocnej interwencji policji pozostaje matka zastrzelonego 44-latka. - Nie pojmuję, że mojego syna już nie ma - wyznała krótko reporterom gazety zrozpaczona kobieta, przyznając, że wciąż nie wie dokładnie, jaki był szczegółowy przebieg tragicznych wydarzeń na ich posesji.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.