Nowy Bolsonaro może odciągnąć Brazylię od Europy — i zbliżyć ją do Trumpa. "Brazylia i Ameryka są dla siebie stworzone"
W niedzielę w Brazylii odbędzie się pierwsza tura wyborów prezydenckich, w której 80-letni urzędujący prezydent Luiz Inacio Lula da Silva zmierzy się z silnym konkurentem w osobie młodszego Bolsonaro. Według najnowszego sondażu instytutu Quaest Lula prowadzi z wynikiem 39 proc. do 34 proc., ale w ewentualnej drugiej turze, która odbędzie się 25 października, obaj kandydaci idą łeb w łeb.
Wybory odbywają się w momencie, gdy Bruksela dąży do zacieśnienia więzi z zaprzyjaźnionymi krajami w odpowiedzi na zalew chińskiego eksportu oraz protekcjonizm prezydenta USA Donalda Trumpa. Brazylia — kraj liczący 213 mln mieszkańców, bogaty w kluczowe surowce i największa gospodarka w ramach Mercosuru — ma kluczowe znaczenie dla tych wysiłków.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.