Donald Trump żąda usunięcia kandydatki Demokratów na Alasce. Napięta walka o głosy wyborców
Prezydent Donald Trump zażądał w środę, by demokratka Mary Peltola została usunięta z listy kandydatów do Senatu z Alaski po tym, jak pojawiły się doniesienia łączące jej sztab z tajną akcją, której celem było odebranie głosów republikańskiemu senatorowi Danowi Sullivanowi poprzez wystawienie kandydata o tym samym nazwisku.
Na niecały tydzień przed wyborami środka kadencji raport jeszcze mocniej zaostrzył walkę o mandat senacki — potępili go republikańska senator Lisa Murkowski oraz prokurator generalny Todd Blanche, który ostrzegł, że Departament Sprawiedliwości może podjąć dalsze działania.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
"Mary Peltola powinna ponieść prawne i polityczne konsekwencje za to, co zrobiła. OSZUSTWO WOBEC AMERYKAŃSKIEGO SPOŁECZEŃSTWA" — napisał Trump na Truth Social, dodając, że Sullivan powinien mieć prawo startować bez Peltoli oraz "FAŁSZYWEGO Dana Sullivana" na liście.
Wpis Donalda Trumpa w serwisie Truth Social
Donald Trump / Truth Social
Komentarz prezydenta pojawił się po tym, jak "The New York Times" poinformował w środę, że współpracownicy Peltoli oraz przedstawiciele Demokratycznego Komitetu Senatorialnego brali udział w kilkumiesięcznej operacji polegającej na rekrutowaniu drugiego Dana Sullivana i innych potencjalnych "spoilerów" wyborczych w Alasce. Częścią działań były wysyłanie działacza posługującego się fałszywym nazwiskiem oraz rozmowy o utworzeniu nowej partii politycznej przyciągającej konserwatywnych kandydatów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Była szefowa sztabu Peltoli, Elisa Rios, powiedziała "Timesowi", że Peltola nie była bezpośrednio zaangażowana w operację, ale była "na pewno świadoma" tych działań. Rios — która planowała złożyć pozew przeciwko sztabowi Peltoli — później próbowała wycofać swoje słowa, jednak "Times" podkreślił, że jej relacja była spójna z innymi ustaleniami dziennikarzy, także z wiadomościami tekstowymi.
Sztab Peltoli i jej otoczenie zaprzecza
Zarówno sztab Peltoli, jak i DSCC zaprzeczyły udziałowi w całej sprawie. "Sztab Alaskans for Mary nie ma nic wspólnego z żadną z kampanii Sullivana ani nie rekrutował żadnych kandydatów do wyścigu" — zapewnił sztab w rozmowie z "Timesem". Sztab nie odpowiedział od razu na prośbę POLITICO o komentarz w sprawie burzy wywołanej raportem.
Murkowski, która wcześniej popierała kampanie Peltoli do Izby Reprezentantów, stwierdziła, że ujawnione informacje wymagają wyjaśnienia.
"Wystartuj i wygraj dzięki swoim zasługom: poglądom, pomysłom politycznym i osiągnięciom" — napisała Murkowski w oświadczeniu. "Z kolei rekrutowanie kandydatów w celu manipulowania wyborami i wpływania na wyniki głosowania jest po prostu niewłaściwe. Mieszkańcy Alaski zasługują na szczerą prawdę ze strony Mary i jej sztabu" — dodała. "To, co ujawniono, to pasmo kłamstw, prób zatuszowania sprawy i kultura oszustwa, która nie ma miejsca w naszych wyborach ani wśród wybranych przedstawicieli" — zaznaczyła.
Blanche podczas środowego wystąpienia w Fox News bronił interwencji departamentu i sugerował, że to nie koniec działań.
— Spodziewam się, że w tym tygodniu Departament Sprawiedliwości zabierze głos jeszcze nieraz, gdy pojawią się nowe informacje — powiedział. — Oszukują. Próbują odebrać głosy urzędującemu senatorowi nie poprzez normalną rywalizację wyborczą czy dyskusję o konkretnych kwestiach, ale wystawiając osobę o tym samym nazwisku, by zdezorientować wyborców z Alaski — dodał.
Administracja Trumpa podejmuje działania z wyprzedzeniem
Rekrutowanie kandydatów w celu podziału elektoratu przeciwnika to znana polityczna taktyka, która zazwyczaj mieści się w granicach prawa. Urzędujący senator Sullivan znajduje się na liście jako republikanin, natomiast drugi Sullivan nie jest w żaden sposób oznaczony.
Pytany, czy takie działania są nielegalne, Blanche odparł: "Zdecydowanie tak". Po chwili dodał: "Tak powinno być". Wskazał na cywilny pozew złożony przez departament i odmówił komentowania toczących się śledztw karnych.
Pozew ma na celu opóźnienie certyfikacji wyników wyborów stanowych, jeśli Dan Sullivan z ramienia Republikanów przegra w listopadzie, do czasu zbadania, czy podobieństwo nazwisk mogło spowodować nieporozumienia wśród wyborców. Sąd Najwyższy Alaski pozwolił drugiemu Sullivanowi pozostać na liście kandydatów w czerwcu.
Tymczasem Murkowski popiera urzędującego Sullivana, co nie uchroniło jej przed atakami Trumpa. Po tym, jak w zeszłym tygodniu stwierdziła, że Departament Sprawiedliwości "nigdy nie powinien był składać" tego pozwu, Trump nazwał ją "HAŃBĄ" dla Alaski i "najgorszą senatorką Republikanów".
Wczesne głosowanie na Alasce ruszyło 19 października. Według Cook Political Report wyścig o mandat senatorski pozostaje nierozstrzygnięty.
W przygotowaniu artykułu pomogli Jordain Carney i Ashley Ahn.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.