Znaleźli ciało w stanie rozkładu. Makabryczne odkrycie na Śląsku

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 3 listopada (15:14)
Podczas rozbiórki opuszczonego garażu w Czechowicach-Dziedzicach (woj. śląskie) natrafiono na ludzkie ciało. Zwłoki znajdowały się w stanie znacznego rozkładu. Na razie nie wiadomo nawet, czy należą do kobiety, czy mężczyzny. Tożsamość osoby mają pomóc ustalić badania w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Pszczynie.
Makabryczne odkrycie na Śląsku /Shutterstock
Ciało w opuszczonym garażu. Policja nie zna nawet płci zmarłej osoby
Do makabrycznego odkrycia doszło w poniedziałek podczas prac rozbiórkowych na terenie gminy Czechowice-Dziedzice. Robotnicy zajęli się likwidacją nieużytkowanego garażu. Po zdemontowaniu dachu i ścian w jego wnętrzu ujawniono ludzkie szczątki.
O szczegółach poinformował we wtorek rzecznik bielskiej policji podkomisarz Sławomir Kocur.
W poniedziałek budowlańcy podjęli się rozbiórki garażu, będącego pustostanem stojącym na terenie gminy. Zdemontowali dach i ściany. W środku były różne przedmioty, śmieci, odzież. Operator koparki dostrzegł, że jest tam ciało ludzkie. (…) Ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy mamy do czynienia z mężczyzną, czy z kobietą. Zostało przekazane do Zakładu Medycyny Sądowej w Katowicach, gdzie zostanie poddane sekcji – powiedział podkom. Kocur.
Jak przekazał rzecznik, ze względu na stan zwłok ustalenie tożsamości zmarłej osoby będzie wymagało specjalistycznych badań. Ich wyniki powinny być znane w najbliższych dniach. Postępowanie w tej sprawie prowadzi obecnie Prokuratura Rejonowa w Pszczynie.
Policja nie otrzymała zgłoszeń o zaginięciach
Jak poinformował podkomisarz Sławomir Kocur, w ostatnim czasie do policjantów nie wpłynęło żadne zgłoszenie o zaginięciu, które można byłoby powiązać z odnalezieniem ciała w opuszczonym garażu.
Jedynym niewyjaśnionym przypadkiem, który zwraca uwagę w kontekście odkrycia, jest zaginięcie 24-letniej mieszkanki Czechowic-Dziedzic, Karoliny. Kobieta zaginęła 3 stycznia 2025 roku.
Sprawą jej zaginięcia zajmują się śledczy z Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Do tej pory nie odnaleziono kobiety.
Znajomy przyznawał się do zabójstwa Karoliny. Później zmienił zeznania
W sprawie zaginięcia 24-latki pojawił się wątek jej znajomego, Patryka B. Mężczyzna początkowo przyznawał się do zabójstwa kobiety i porzucenia jej ciała w stawie Błaskowiec w Czechowicach-Dziedzicach.
Później jednak zmienił swoją wersję wydarzeń i wycofał wcześniejsze słowa. Śledczy przeprowadzili przeszukanie stawu, ale nie znaleźli tam ciała zaginionej Karoliny.
Patryk B. przez kilka miesięcy przebywał w areszcie. Na początku października 2025 roku opuścił jednak areszt. Środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania został zamieniony na dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.
Na razie nie ma informacji, które pozwalałyby przesądzić, czy ciało znalezione podczas rozbiórki garażu ma jakikolwiek związek z zaginięciem 24-latki.
Kluczowe będą wyniki badań przeprowadzonych w Zakładzie Medycyny Sądowej w Katowicach. Dopiero one mogą pozwolić ustalić płeć i tożsamość zmarłej osoby, a także dostarczyć śledczym kolejnych informacji dotyczących okoliczności jej śmierci.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.