Rosyjskie służby planowały zamachy w USA. Na liście czołowi opozycjoniści
Według doniesień rosyjskie służby specjalne od miesięcy przygotowywały się do przeprowadzenia zamachów na życie opozycjonistów, którzy przebywają na terytorium Stanów Zjednoczonych. Już przed dwoma tygodniami pojawiły się pierwsze informacje w tej sprawie. Wtedy strona amerykańska informowała o zatrzymaniu pięciu osób w tej sprawie, wśród których było "trzech wysokich rangą członków rosyjskich służb wywiadowczych".
Rosyjskie służby planowały zamachy. Na liście Kasparow, Ponomariow i Kara-Murza
Teraz hiszpański dziennik "El Mundo" ujawnił kolejne szczegóły w tej sprawie, wśród których najważniejsze jest ujawnienie nazwisk osób, które miały być celami ataków. Jak przekazano, latem tego roku były szachowy mistrz świata Garri Kasparow, a obecnie zagorzały krytyk Władimira Putina otrzymał od amerykańskich służb informacje, że Kreml zamierza pozbawić go życia. Z tego powodu po raz pierwszy od 2013 roku, kiedy wyjechał do Stanów Zjednoczonych - jak wynika z ustaleń dziennika - został objęty specjalną ochroną.
Kolejny na liście jest inny opozycjonista Ilja Ponomariow, były rosyjski deputowany, który jako jedyny w Dumie Państwowej sprzeciwił się 2014 roku aneksji Krymu. Dzisiaj Ponomariow dzieli swój czas między Kijów a Waszyngton, gdzie ma dom i prowadzi biuro. Jest założycielem Kongresu Deputowanych Ludowych, który zrzesza byłych rosyjskich polityków, deklarujących się jako rząd na uchodźctwie.
ZOBACZ: FBI udaremniło zamach na dysydenta. Rosyjskie służby werbują w USA i Europie
Wśród tych, którzy mieli zginać z rąk słub działających na zlecenie Kremla był też prawdopodobnie kolejny z krytyków rosyjskiego przywódcy Władimir Kara-Murza, dziennikarz, polityk, działacz na rzecz praw człowieka i demokratyzacji Rosji. Głośno wyrażał sprzeciw wobec aneksji Krymu w 2014 roku oraz inwazji na Ukrainę osiem lat później. Został zatrzymany w kwietniu 2022 roku i ostatecznie skazany na 25 lat kolonii karnej. Wolność odzyskał 1 sierpnia 2024 roku w ramach międzynarodowej wymiany więźniów między Rosją a krajami Zachodu w Ankarze.
USA. Zarzuty dla pięciu osób
W połowie września Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych przedstawił zarzuty pięciu osobom, które miały na zlecenie rosyjskich służb przygotowywać zamachy na życie dysydentów, krytykujących Kreml.
ZOBACZ: "Rosja będzie testować czerwone linie". Wywiad Ukrainy ostrzega m.in. Polskę
Z ustaleń śledczych wynika, że w lipcu i sierpniu grupa próbowała zwerbować mieszkańca Brooklynu, który miał obserwować miejsca związane z rosyjskim dysydentem, mieszkającym okolicach Waszyngtonu. Mężczyzna za wykonanie zdjęć miał otrzymywać wynagrodzenie. Odmówił jednak, kiedy zaproponowano mu 40 tys. dolarów za zabicie obserwowanego.
Rosyjskie służby werbują w USA i Europie
Rosyjskie służby od 2024 roku werbowały ludzi w Stanach Zjednoczonych i państwach Europy, których zadaniem miała być inwigilacja, a później dokonywanie zamachów na prominentnych rosyjskich dysydentów.
Zwerbowani współpracownicy rosyjskich służb mieli też przygotowywać się do przeprowadzania aktów terrorystycznych przeciwko cywilnej i wojskowej infrastrukturze w krajach europejskich, które Kreml definiuje jako sprzymierzeńców Ukrainy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.