InquirerSara Duterte trial: Prosecution forgoes CSC exec as witnessPunchSoludo’s wife donates relief materials to rehabilitated inmatesRTP DesportoJoão Ferreira e Filipe Palmeiro venceram a Baja de ReguengosBollywood HungamaEXCLUSIVE: Nani, Raghav Juyal, Sonali Kulkarni and Kayadu Lohar to attend MEGA The Paradise event in Mumbai ahead of releaseInquirer EntertainmentKim Chiu’s sis Lakam under police custody after arrest for qualified theftUOLVeja a previsão do tempo para Ivaiporã nesta segunda (21)ColliderThe Biggest Sci-Fi Hit of 2026 Is Officially Back in the Streaming SpotlightAntara NewsIndonesia eyes coal liquefaction to boost energy securityDeadlineEagle Eye Drama Acquires ‘The Great Dictator’, Matthew Sweet’s Biography Of Barbara Cartlandالشرقوزير الخارجية السعودي يبحث مستجدات الأوضاع الإقليمية هاتفياً مع نظرائه في الكويت ومصر وتركياCBS NewsIran warns new U.S. assault would see it expand "geography of the war"Egypt IndependentPM, CBE Governor discuss economic reforms, FX reserves
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 21, 2026

Ukraina zaatakowała Moskwę pociskiem balistycznym? W sieci huczy od spekulacji

Translate

Nie milkną echa ogromnego ukraińskiego ataku na Moskwę. Nie licząc samego uderzenia na podmoskiewską rafinerię, uwagę internetu zwrócił komentarz prezydenta Zełenskiego, który ujawnił, że jedną z broni wykorzystanych w tej operacji był tajemniczy arsenał o nazwie "Pelikan".

W sieci natychmiast pojawiły się informacje, że "Pelikan" to ukraiński pocisk balistyczny FP-7, który miał wejść do służby na przełomie lata i jesieni. Informację tę kolportowało mnóstwo kont otwartego/białego wywiadu, takie doniesienia pojawiały się nawet w ukraińskich mediach, jednak oficjalnie cały czas nie wiemy, czy pod nazwą "Pelikan" rzeczywiście kryje się pocisk firmy Fire Point.

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Ukraińska armia, jak i sam koncern Fire Point milczą w tej sprawie jak zaklęte, a spekulacje mogły np. wynikać z faktu, że ukraiński pocisk manewrujący FP-5 ma nazwę "Flaming", "Pelikan" pasuje więc do kolejnego arsenału tego typu.

FP-7 ma za krótki zasięg

Jeśli przyjmiemy jednak za pewnik parametry pocisku FP-7, które ujawnił jakiś czas temu jego producent, to nie ma możliwości, aby Ukraina użyła tej broni do ataku na Moskwę. FP-7 ma mieć bowiem zasięg 200 km, czyli jest on dwukrotnie mniejszy, niż byłby potrzebny do uderzenia w rosyjską stolicę oddaloną od Ukrainy o ponad 400 km.

Oczywiście jest możliwe, że Ukraińcy nie podali prawdziwego zasięgu tej broni, ale czy obniżyliby jej zasięg aż tak mocno? Wydaje się to mało prawdopodobne.

Najbardziej realny scenariusz jest więc taki, że "Pelikan" to po prostu kolejny typ ukraińskiego drona, którego jeszcze oficjalnie nie pokazano. To samo twierdzi też ukraiński serwis RBC-Ukraine, który, powołując się na własne źródła, podaje, że mamy tu do czynienia z nowym typem bezzałogowca i "Pelikan" nie jest pociskiem balistycznym FP-7.

W tym momencie wszystko wskazuje więc na to, że Ukraina wciąż nie użyła balistycznego arsenału do zaatakowania Rosji. Nie zmienia to też faktu, że taka operacja to już tylko kwestia czasu.

View the original on Onet

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.