Rosyjskie rakiety uderzyły w elektrownię w Kijowie. Są ofiary i ranni
Do ataku doszło późnym wieczorem we wtorek 13 października. Rosyjskie pociski balistyczne uderzyły w elektrociepłownię CHP-4 w Kijowie, a także w dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny. Doszło w nim do ogromnego pożaru — ogień rozprzestrzenił się od pierwszego aż do ósmego piętra.
Pociski trafiły w stolicę około godz. 22.40, były wycelowane w jedną z głównych kijowskich instalacji energetycznych
— przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Atak Rosji na Kijów. Wołodymyr Zełenski komentuje
Jak dodał, jego kraj już drugą noc z rzędu nie otrzymał wcześniej żadnego ostrzeżenia przed atakami Rosji od swoich zachodnich sojuszników. Ukraińscy urzędnicy nie ustalili jeszcze, dlaczego powiadomienia te nie dotarły.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu Kyiv Post. Prosimy o wsparcie pracy niezależnych ukraińskich dziennikarzy z portalu Kyiv Post
Dziennikarz Kyiv Post opisał, jak jego znajoma, wyprowadzając psa, została zaskoczona atakiem rakietowym. Wszystko dlatego, że wcześniej nie było żadnego ostrzeżenia.
Eksplozje były tak głośne, że była przerażona
— relacjonował dziennikarz.
Wołodymyr Zełenski krytykuje Rosję. Chodzi o apel prezydenta USA
Poprzedniego wieczoru, 12 października, Rosja wystrzeliła pięć pocisków balistycznych, które uderzyły w infrastrukturę cywilną w Kijowie. Eksplozje dało się usłyszeć jeszcze zanim ogłoszono alarm przeciwlotniczy.
Wołodymyr Zełenski przekazał, że ukraiński wywiad uzyskał informacje, według których rosyjskie siły przygotowują kolejne ataki z użyciem pocisków balistycznych. Prezydent skrytykował również Moskwę za kontynuowanie uderzeń w ukraińską infrastrukturę energetyczną, mimo apelu prezydenta USA Donalda Trumpa o zawieszenie działań zbrojnych na tym kierunku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.